Plastik lżejszy i bardziej praktyczny od gotówki

Kamil Kosiński
opublikowano: 2008-05-12 00:00

Karty paliwowe pojawiły się w Europie w latach 60. XX wieku. Do Polski przywędrowały w latach 90. Rodzime systemy pojawiły się po następnych kilku latach.

Na przełomie 2005 i 2006 roku Grupa Lotos, jako ostatni duży gracz na polskim rynku paliwowym, uruchomiła system kart paliwowych, czyli namiastek kart płatniczych, pozwalających firmom płacić jednorazowo za wszystkie tankowania samochodów służbowych. Do dziś gdański koncern wydał 16 tys. takich kart, z czego 6 tys. w pierwszych czterech miesiącach 2008 r.

— Biznes kartowy nie jest rozliczany wedle liczby kart, ale wielkości obrotu, który zapewniają klienci. Mimo to przyrost liczby wydanych kart wskazuje na dynamikę tej usługi — zaznacza Mariusz Kordecki, kierownik działu kart paliwowych w spółce Lotos Paliwa.

Uruchomienie systemu kart paliwowych przez Grupę Lotos związane było z przejęciem przez nią spółek ExxonMobil Poland (marka Esso) i Slovnaft Polska. Każda z tych firm miała jakąś grupę klientów flotowych i Grupa Lotos przejęła ich wraz ze stacjami benzynowymi. Od Esso gdański koncern przejął także know-how i pracowników obsługujących dział flotowy. W Stanach Zjednoczonych i Europie Zachodniej usprawnienia w dziedzinie rozliczania płatności za paliwo do samochodów służbowych pojawiły się bowiem dużo wcześniej niż w Polsce.

Niemiecki rodowód

Historia kart paliwowych jest bezpośrednio związana z tworzeniem się rynku usług płatności bezgotówkowych jako takich. W 1914 r. firma Western Union wprowadziła za oceanem pierwsze karty upoważniające do odebrania zamówionego towaru na kredyt. Wydawały je duże sieci sklepów, a także stacje benzynowe.

W Europie możliwość bezgotówkowego rozliczania zakupów paliwa pojawiła się w latach 30. ubiegłego stulecia. Jednak dopiero w 1954 r. niemiecka spółka Deutscher Kraftverkehrverband (znana jako DKV) wprowadziła znany do dziś system bezgotówkowego zaopatrzenia w paliwo na trasie. W 1960 r. wyszła ona ze swoją działalnością poza Niemcy i w 1970 r. działała już w 16 krajach Europy. Mimo to jeszcze w latach 60. większość przedsiębiorstw zajmujących się profesjonalnie transportem używała gotówki. To jednak na tę dekadę przypadają przełomowe wydarzenia w historii rozwoju bezgotówkowych form płatności za paliwo. W 1963 r. powołano w Niemczech spółkę Union Tank (znaną pod szyldem UTA), która z czasem stała się głównym konkurentem DKV. Trzy lata później DKV wprowadziła do oferty DKV Card, czyli kartę paliwową sensu stricto, a w 1968 r. do systemu UTA włączył się pierwszy koncern dysponujący stacjami benzynowymi — było to BP. Same karty, które początkowo umożliwiały wyłącznie bezgotówkowe rozliczanie płatności za paliwo, zostały wzbogacone o możliwość płacenia za inne usługi, związane z transportem drogowym — różnego rodzaju myta, serwisy naprawcze, opłaty promowe, mostowe i tunelowe.

Karty systemów DKV i UTA honoruje obecnie grubo ponad 20 tys. stacji benzynowych i przynajmniej drugie tyle różnego rodzaju punktów usług dla kierowców. Żadna z tych firm nie jest jednak właścicielem takich obiektów. Koncerny paliwowe wydają zaś własne karty będące odpowiednikiem systemów DKV i UTA, a niekiedy z nimi powiązane. Z DKV od 2004 r. współpracuje np. Polski Koncern Naftowy Orlen. Dzięki temu, z części jego kart można korzystać również poza granicami Polski.

Milenijny debiut

Pierwszy polski program kart paliwowych — orlenowska Flota — ruszył dopiero w marcu 2000 r.

— Na początku uczestniczyło w nim 115 stacji paliw. Pod koniec 2000 roku karty flotowe akceptowane były już na 905 stacjach — relacjonuje Sergiusz Kucharz, kierownik działu sprzedaży kart flotowych PKN Orlen.

Petrochemia Płock i Centrala Produktów Naftowych, z których połączenia powstał PKN Orlen w ogóle nie miały takiej oferty. Tak jak na stacjach Rafinerii Gdańskiej, na bazie której powstała Grupa Lotos, istniały tam mniej lub bardziej nieformalne porozumienia między poszczególnymi stacjami benzynowymi a ich głównymi klientami, dzięki którym kierowcy nie płacili za tankowane do samochodów służbowych paliwo bezpośrednio po wypełnieniu baku, lecz należność była regulowana jednorazowo co 1-4 tygodni. W tym czasie klasyczne programy flotowe promowały już w Polsce dużo mniejsze sieci stacji benzynowych — np. Shell, którego karty były do końca 2006 r. honorowane w placówkach PKN Orlen.

— Shell działa w Polsce od 1995 r. i w zasadzie od samego początku oferuje karty paliwowe — mówi Aldona Bober z Shell Polska.

Karty UTA i DKV obecne są w Polsce jeszcze dłużej. Oficjalnie już od 1992 r., kiedy to przedstawicielem pierwszego systemu na Polskę stała się firma Timex (zbieżność nazw z producentem zegarków przypadkowa), a drugi otworzył własne biuro.

— Przed otwarciem biura do grona klientów DKV należały już 24 polskie firmy. Wszystkie miały karty nabyte bezpośrednio w centrali w Düsseldorfie. My zajmowaliśmy się początkowo wyłącznie pozyskiwaniem klientów, a za wszystkie formalności odpowiadał oddział w Niemczech. Naszym zadaniem było m.in. tłumaczenie na polski wniosków o wydanie kart oraz umów. Po upływie roku doczekaliśmy się instalacji komputerów i włączenia firmy do europejskiego systemu informacji DKV — wspomina Barbara Kubaj, dyrektor biura DKV Euro Service Polska. l

Skrócona historia kart paliwowych

1914 r. Amerykańskie stacje benzynowe zaczynają wydawać karty Western Union pozwalające zatankować na kredyt.

1954 r. DKV uruchamia system bezgotówkowego zaopatrzenia w paliwo na trasie.

1966 r. DKV wprowadza kartę paliwową DKV Card.

1968 r. Do zrzeszającego dotychczas tylko niezależne stacje benzynowe systemu UTA przystępuje BP.

1992 r. UTA zyskuje autoryzowanego przedstawiciela w Polsce, a DKV otwiera u nas własne biuro.

2000 r. Rusza orlenowski program Flota.

2006 r. Grupa Lotos uruchamia program Lotos Biznes.

2007 r. PKN Orlen i Grupa Lotos uniezależniają ceny dla klientów flotowych od cen na stacjach benzynowych.

Karty flotowe w pigułce

1. Umożliwiają odroczenie terminu płatności za paliwo i łączną regulację należności za wszystkie samochody służbowe.

2. Pozwalają bezgotówkowo regulować opłaty promowe, mostowe, różnego rodzaju myta i koszty usług serwisowych.

3. Wiążą się z niższymi cenami paliwa dla ich użytkowników.

Wachlarz możliwości

To jedna z pierwszych kart paliwowych typu full service. Pochodzi z 1979 r. a jej wydawcą jest akurat Union Tank, ale analogiczne karty konkurencyjnego DKV działają podobnie. Współcześnie, poza tankowaniem i serwisem technicznym w nagłych wypadkach karty typu full service pozwalają m.in. na szybką rejestrację pojazdów i instalację urządzeń OBU w Niemczech, uzyskiwanie 20 proc. rabatów za przejazdy autostradami we Francji w systemie TIS PL, czy fakturowanie tylko za rzeczywiście przejechane odcinki autostrad w Czechach. Aby skorzystać z tych możliwości poza posiadaniem karty trzeba jednak zainstalować jeszcze w samochodzie specjalne urządzenia.