PLL LOT chce wydzielić spółkę czarterową

Łukasz Świerżewski
opublikowano: 2001-03-05 00:00

PLL LOT chce wydzielić spółkę czarterową

LOT Charters trudno będzie znaleźć partnera na polskim rynku turystycznym

Zarząd PLL LOT musi szybko podjąć decyzję, czy zajmujące się obsługą ruchu czarterowego Biuro Lotów Wynajętych pozostanie w strukturach przewoźnika, czy zostanie wydzielone i połączone z jednym z dużych biur podróży.

Prace nad wydzieleniem Biura Lotów Wynajętych, zwanego LOT Charters, ze struktur LOT są bardzo zaawansowane. Zarząd musi bowiem jeszcze przed rozpoczęciem drugiego etapu prywatyzacji podjąć decyzje dotyczące jego przyszłości. Tymczasem zgodnie z zapowiedziami Ministerstwa Skarbu Państwa, kolejna runda przekształceń spółki może ruszyć już w tym roku.

— Zarząd LOT prowadzi rozmowy z biurami podróży. Od ich efektów zależy, czy LOT Charters pozostanie w strukturach spółki czy zostanie wydzielony i stowarzyszony kapitałowo z jakimś biurem podróży. Możliwe też, że będzie działał jako samodzielna spółka stowarzyszona z LOT — twierdzi Andrzej Kobielski, kierownik działu strategii i planowania LOT Charters.

Ani Biuro Lotów Wynajetych, ani Leszek Chorzewski, rzecznik LOT, nie chcą jednak ujawnić, kiedy zostanie podjęta ostateczna decyzja i kto może zostać partnerem biura czarterów.

— Zależy nam, aby było to biuro posiadające mocną pozycję w turystyce wyjazdowej. Sytuacja na zagranicznych rynkach pokazuje, że znakomicie rozwijają się linie czarterowe powiązane kapitałowo z dużymi biurami podróży — twierdzi Andrzej Kobielski.

Biuro raczej nie

Znalezienie na polskim rynku odpowiednio dużego partnera dla LOT Charters może okazać się trudne.

— Moim zdaniem, nie ma i nie będzie na polskim rynku — bo jest on za mały — odpowiednio dużego biura podróży, z którym połączenie byłoby korzystne dla obu stron. Stowarzyszenie LOT Charters z biurem podróży nie jest więc — moim zdaniem — dobrym pomysłem. Spowodowałoby utratę przez LOT wielu klientów, którzy nie chcieliby korzystać z usług konkurencji — uważa Grzegorz Prądzyński, prezes Orbis Travel.

Zdaniem prezesa, korzystne będzie natomiast wydzielenie czarterów ze struktury LOT i utworzenie spółki będącej na własnym rozrachunku.

Rosnąca konkurencja na rynku czarterów sprawia, że LOT Charters coraz intensywniej zabiegać musi o klientów. Jego udział w rynku spadł z 92 proc. w 1995 roku do 51,7 proc. w 2000 r. Pozycję podważyła zwłaszcza utworzona przez Zbigniewa Niemczyckiego spółka White Eagle Aviation, która rozpoczęła działalność w ubiegłym roku i od razu zdobyła ponad 12 proc. rynku. Ponadto po trzęsieniu ziemi w Turcji tamtejsze linie lotnicze i biura podróży skoncentrowały się na pozyskiwaniu mniej wymagających klientów z Polski i uzyskały niemal 17-proc. udział w rynku czarterowym.

— W tym roku zaczniemy odbudowywać naszą pozycję i zwiększymy nasz udział w rynku do 54 proc. — zapewnia Andrzej Kobielski.

Tańszy LOT

Atutem LOT w walce o rynek jest rozbudowana flota samolotów. Czartery obsługuje stale pięć dużych Boeingów, a na życzenie klientów latają też małe ATR.

W sezonie 2001 na trasie obsługującej Wyspy Kanaryjskie pojawi się szerokokadłubowy Boeing 767, co pozwoli skrócić czas lotu do 5,5 godziny oraz zwiększy komfort podróżowania.

Słabą stroną oferty LOT są wysokie ceny.

— LOT musi konkurować także ceną i zakresem świadczonych usług, ponieważ konkurencja wcale nie dysponuje już złym sprzętem — twierdzi Grzegorz Prądzyński.

Od tego sezonu spółka zmienia więc system pobierania opłat. Biuro podróży będzie mniej płacić za zarezerwowane, a nie wykorzystane miejsca w samolocie.