PLO zajmą się wyłącznie trampingiem
NAJPIERW FINANSE: Musimy przede wszystkim firmę zrestrukturyzować finansowo — mówi Arkadiusz Krężel, prezes ARP. fot. BS
Polskie Linie Oceaniczne zrezygnują z żeglugi liniowej, a zajmą się trampingiem. Zrestrukturyzowana grupa PLO oprze swoją działalność jedynie na dwóch spółkach: Euroafrica i Pol-Levant. Zmiany nastąpią jednak dopiero po restrukturyzacji finansowej zadłużonego przedsiębiorstwa.
Polskie Linie Oceaniczne przechodzą proces restrukturyzacji. Firma należy obecnie do konsorcjum Stoczni Gdynia, Agencji Rozwoju Przemysłu, Kredyt Banku oraz TUiR Warta.
— Przejęliśmy PLO w tragicznej sytuacji. Przed nami stoi zadanie zrestrukturyzowania finansowego firmy. W tym celu musimy wynegocjować z wszystkimi wierzycielami układ. Chcielibyśmy uczynić to w ciągu trzech miesięcy — twierdzi Arkadiusz Krężęl, prezes ARP.
Nawiększymi wierzycielami firmy są jej akcjonariusze, czyli konsorcjum Stoczni Gdynia, Kredyt Banku, Warty oraz Agencji Rozwoju Przemysłu. Jego członkowie niedawno objęli po 25 proc. nowej emisji walorów. Kapitał akcyjny spółki wzrósł z 13,6 mln zł do 26,6 mln zł. Szacuje się, że łączne zobowiązania finansowe PLO na koniec 1999 roku wyniosły około 80 mln zł.
— Uczestnicy konsorcjum zobowiązali się także do dalszych nakładów inwestycyjnych. Nie mogę na razie ujawnić wielkości planowanego dofinansowania — twierdzi Krzysztof Kremky, prezes PLO.
Nieoficjalnie mówi się, że może to być kwota nawet kilkudziesięciu milionów złotych.
Linie oceaniczne czekają również długotrwałe przekształcenia organizacyjne.
— Chcemy skoncentrować działalność przedsiębiorstwa na dwóch spółkach: Euroafrica i Pol-Levant. Pozostałe spółki będziemy likwidować bądź sprzedawać — twierdzi Arkadiusz Krężel.
Obecnie grupa Polskich Linii Oceanicznych ma skomplikowaną strukturę. Składa się ze spółki matki oraz kilkunastu spółek zależnych.
Zmianie ulegnie również profil działalności przedsiębiorstwa. Zgodnie z panującymi obecnie trendami światowymi, PLO odejdzie od żeglugi liniowej, a zajmie się trampingiem, czyli przewożeniem towarów na zamówienie. Nie będzie to jednak proste.