Krótszy, świąteczny tydzień na zachodnich giełdach rozpoczął się dość dobrze. Szału zakupów nie było, ale popyt miał lekką przewagę. Dopiero po południu nastroje w Londynie i Paryżu pogorszyły się, a wskaźniki tych parkietów zaczęły spadać, choć Wall Street utrzymywała wzrosty.
Lepiej było we Frankfurcie, gdzie indeks DAX wspiął się najwyżej od czerwca 2008 r. Gracze dobrze przyjęli też informacje o pomocy finansowej dla Grecji. Indeks giełdy w Atenach rósł również po zapowiedzi sprzedaży siedmioletnich obligacji. Wzrosty cen na rynku surowcowym pomogły wycenom papierów czołowych koncernów górniczych. Zwyżce w tym segmencie przewodziły walory BHP Billiton oraz Rio Tinto. Powody do zadowolenia mieli też udziałowcy Vodafone. Brytyjski gigant telekomunikacyjny zyskiwał najmocniej od początku lutego. To zasługa spekulacji, że spółka nadal prowadzi rozmowy z amerykańskim potentatem Verizon w sprawie zwiększenia zyskowności ich spółki partnerskiej w USA. Ciężki dzień przeżyli za to akcjonariusze wielu irlandzkich banków. Bardzo mocno zniżkowały wyceny m.in. Bank of Ireland czy Allied Irish Bank. Ten drugi jest właścicielem polskiego BZ WBK. To efekt słabych wyników. Rząd w Dublinie rozważa zwiększenie swoich udziałów w instytucjach.