Po naukę do Czechów

DI, PAP
19-03-2012, 06:53

Coraz więcej rodziców ze Śląska Cieszyńskiego posyła dzieci do szkół i przedszkoli w Czechach, bo są lepiej wyposażone i przyjaźniejsze najmłodszym, pisze „Gazeta Wyborcza”.

Polskojęzyczne przedszkola w Czechach mają wiele zalet. Jest w nich np. więcej zajęć sportowych. Nie trzeba kupować wyprawki, bo kredki, bloki rysunkowe i inne pomoce przedszkole kupuje wspólnie dla wszystkich dzieci. Do tego czesne jest niskie. Wraz z wyżywieniem wynosi 900 koron, czyli około 160 zł. Połowę tego, co po polskiej stronie.

Jest też coraz więcej szkół z polskim językiem nauczania. Lekcje prowadzone są po polsku, ale dzieci uczą się według czeskiego systemu, od szóstego roku życia. Szkoły są świetnie wyposażone. Każdy uczeń na informatyce ma własny komputer, jest tablica multimedialna, małe stoliki, przystosowane toalety.

Zainteresowaniem cieszą się nie tylko szkoły polskojęzyczne. Do Podstawowej Szkoły Artystycznej im. Pawła Kalety w Czeskim Cieszynie rodzice przywożą na zajęcia ponad 160 dzieci z Polski.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: DI, PAP

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Po naukę do Czechów