Po nerwowym kwietniu niepewność wzrosła

Roman Przasnyski
04-05-2010, 00:00

Zmienny kwiecień, niepewny maj, taka mogłaby być najbardziej lakoniczna diagnoza sytuacji z nieodległej przeszłości i prognoza na najbliższą przyszłość. Kończący się powoli sezon publikacji wyników amerykańskich firm wkrótce przestanie dostarczać kupującym argumentów. Napięcia związane z kłopotami Grecji i pozostałych państw grupy PIIGS (skrót od angielskich nazw Portugalii, Irlandii, Włoch, Grecji i Hiszpanii, mocno doświadczonych przez kryzys) raczej dalekie jest od rozładowania.

Hossa na rynkach trwa już ponad rok i coraz bardziej dojrzewa do korekty. Amerykańska gospodarka nie zaskoczyła skalą wzrostu w pierwszym kwartale. Rynek jednak potrafił już wiele razy zaskoczyć inwestorów. Wypada założyć, że podobnie będzie i teraz.

Czwartkowa wyraźna poprawa nastrojów pobudziła kupujących do działania. W piątek na otwarciu indeks największych spółek zyskiwał 1,3 proc., zaś WIG rósł o 1 proc. Niewiele ustępował mu wskaźnik średnich firm. SWIG80 zaczął od zwyżki o 0,4 proc. Przez pierwsze dwie godziny handlu WIG20 trzymał się w okolicach 2565 punktów i konsekwentnie ponawiał próby wyjścia w górę. Stawka największych spółek była dość wyrównana. Podobnie jak w trakcie wczorajszej sesji pozytywnie wyróżniała się jedynie PKO BP, której walory rosły o ponad 3 proc. Słabo zachowujące się w czwartek papiery KGHM odrabiały zaległości i zwyżkowały o ponad 2,5 proc.

W drugiej części dnia rolę liderów wzrostów przejęły walory PKN Orlen, zwyżkujące momentami nawet 3,6 proc. Niewiele mniej drożał Lotos — o ponad 3 proc. Zmiany wartości indeksów nie były już jednak zbyt duże. Osłabienie przyszło na samym finiszu notowań, gdy okazało się, że amerykańskie indeksy sesję na Wall Street rozpoczęły sporymi spadkami. Ostatecznie WIG20 zyskał 0,52 proc., indeks szerokiego rynku zwyżkował o 0,65 proc., mWIG40 zwiększył swoją wartość o 1,13 proc., a wskaźnik najmniejszych spółek o 0,26 proc. Obroty na rynku akcji wyniosły niecałe 1,3 mld zł.

W Grecji kontynuowany był rozpoczęty w czwartek wzrost indeksu. Do południa ATGI zyskiwał niemal 3 proc. Na parkietach naszego regionu sytuacja była dość zróżnicowana. W Bukareszcie i Budapeszcie indeksy zyskiwały do południa po 0,8 proc. W Moskwie i Sofii wskaźniki lekko zniżkowały. Koniec dnia nie był już tak optymistyczny. Indeks w Atenach zyskiwał 1,5 proc.

Koniec jednego z bardziej emocjonujących na warszawskim parkiecie tygodnia był znacznie lepszy niż półmetek, ale nie przyniósł odpowiedzi, ani nawet podpowiedzi, co dalej. Zapoczątkowana w połowie miesiąca korekta nie wygląda na zakończoną. Tydzień i cały miesiąc kończą się niewielkimi zwyżkami indeksów, a przed nami niecieszący się najlepszą sławą maj. Trudno więc o nadmierny optymizm.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Roman Przasnyski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Po nerwowym kwietniu niepewność wzrosła