Z przebiegu piątkowej sesji na amerykańskich giełdach chyba nikt nie mógł być w pełni zadowolony. Spadki przeplatane były korekcyjnymi wzrostami, a graczy męczył brak jednoznacznej tendencji. Rynkowi nie sprzyjały najnowsze dane makro i wydarzenie wokół ropy naftowej. Ostatecznie notowania zakończyły się niewielką przecena głównych indeksów (DJ spadł o 0,09% zaś Nasdaq Composite opadł o 0,04%)
Według najświeższych informacji, inflacja liczona według cen producentów wzrosła w listopadzie aż o pół procenta. To zdecydowanie więcej niż oczekiwali ekonomiści. Ich prognozy zakładały jej poziom na 0,1 proc. Do poprawy nastrojów mógł się nieco przyczynić odczyt wskaźnika nastrojów konsumentów. Publikowany cyklicznie przez Uniwersytet Michigan indeks wskazuje, że w grudniu wzrósł on więcej niż szacunki specjalistów. Wyniósł on 95,7 pkt. Ekonomiści oczekiwali jego wzrostu do 93,2 pkt. z 92.8 pkt. w listopadzie.
Zamieszanie na rynek sprowadziła piątkowa decyzja kartelu producentów ropy OPEC. Najwięksi eksporterzy postanowili, że co prawda utrzymają dotychczasowe limity dostawcze, jednak zadeklarowali równocześnie, że skończą z „cichą” nadprodukcją surowca. Dziennie na rynek trafiało o ponad 1 mln baryłek ropy więcej niż zakładały to oficjalne porozumienia. Zmiany mają obowiązywać od początku nowego roku.
Stanowisko producentów z miejsca doprowadziło do wzrostu cen surowca, a to z uwagi na obawy o kondycję światowej gospodarki i zahamowanie tempa jej wzrostu negatywnie odbiło się na notowaniach akcji. Jednak po kilkugodzinnej zwyżce, ceny ropy znowu zaczęły spadać.
W ramach nobilitującej średniej Dow Jones bardzo słabo radziły sobie papiery Johnson & Johnson, które przewodziły liście spadających spółek. Ponad 1 proc. traciły też papiery Pfizera, AIG i Intela.
Nerwowy dzień mieli posiadacze walorów Altria Group. Po początkowym spadku, w drugiej części sesji notowania wróciły jednak nad kreskę. Zamieszanie wywołała informacja, że należący do Altrii koncern Philip Morris zmniejszy od niedzieli o 15 proc. zniżki na papierosy czterech marek, w tym Marlboro. Przez ostatnie dwa lata skutkowało to niższymi przychodami z ich sprzedaży.
Dobrze wypadły papiery Honeywell, które były najsilniejszą składową „Top 30”. Silnie rosła też wycena akcji obu „generałów” :) - General Motors i General Electric. Druga ze wspomnianych spółek została uznana przed kilkoma dniami za najbardziej szanowaną markę na świecie.