Po optymistycznych danych giełda zakończyła korektę

Tadeusz Stasiuk
opublikowano: 1999-09-20 00:00

Po optymistycznych danych giełda zakończyła korektę

Dopiero piątkowa sesja na warszawskim parkiecie tchnęła trochę optymizmu w serca inwestorów. Po czterech kolejnych spadkach, dzięki pozytywnym informacjom o wzroście produkcji w sierpniu, rynek lekko się odbił, choć wśród inwestorów w dalszym ciągu wyczuć można wyczekiwanie na kolejne sygnały, które mogłyby potwierdzić poprawę koniunktury. Na razie muszą jednak uzbroić się w cierpliwość i dyskontować opublikowane w czwartek informacje. Są one na tyle pozytywne, że mogą pozwolić na zmianę — przynajmniej chwilową — obowiązującego od kilku tygodni trendu na GPW. I tak w rzeczywistości się stało. Zamknięcie tygodnia wypadło całkiem okazale. Podrożała znacząca liczba notowanych walorów. Przecenie uległy zaledwie 32 spółki. Takie zachowanie rynku jest jak najbardziej zrozumiałe. Zawsze bowiem po gwałtownej przecenie następuje równie szybka reakcja w drugą stronę. Tym razem zbiegło się to z pojawieniem się optymistycznych danych. Z tego powodu na rynku przeważało kupno, a dogrywki skończyły się sporą nadwyżką nie zrealizowanych transakcji nabycia akcji. Cieszyć również może wzrost obrotów, które jednak w dalszym ciągu są bardzo niskie. Przebieg piątkowej sesji daje nadzieje, że dobry humor nie opuści inwestorów i dzisiaj, co może ponownie zaowocować wzrostami.

WYDAJE SIĘ jednak, że przy braku wsparcia zagranicznych inwestorów minie jeszcze trochę czasu nim rynek powróci do normalności. Spodziewać się więc można, że kolejne sesje na warszawskiej giełdzie upływać będą pod znakiem małej stabilizacji, choć nie można oczywiście wykluczyć kolejnych silnych wahań indeksów. Po ostatnich danych inwestorzy mogą jednak woleć przeczekać ten niespokojny okres, by upewnić się, czy faktycznie w polskiej gospodarce na tyle się poprawiło, by opłaciło się inwestować na rynku akcji. Trudno oczekiwać, by jedna, nawet najbardziej pozytywna liczba mogła drastycznie zmienić sytuację na parkiecie.

DUŻO oczywiście zależeć będzie także od rozwoju wypadków na innych giełdach. Zagrożeniem dla kontynuacji wzrostów w kraju mogą być nadchodzące zza oceanu informacje. Jak zwykle w ostatnich tygodniach, dotyczą one spekulacji o możliwym podniesieniu stóp procentowych w USA. Wprowadza to wiele nerwowości na pozostałe parkiety, przez co mamy do czynienia z brakiem przejrzystego trendu.

BIORĄC TO wszystko pod uwagę, nie oczekiwałbym, by na warszawskim parkiecie na dłużej zagościł byk. Rodzimi inwestorzy są zbyt słabi, by udźwignąć brzemię odpowiedzialności za dobrą koniunkturę. Zagranica na razie czeka i się przygląda. Można być jednak pewnym, że jeżeli tylko dane sierpniowe zostaną potwierdzone w kolejnych miesiącach, obcy kapitał popłynie szeroką rzeką na GPW.