LONDYN (Reuters) - W czwartek po południu na europejskich giełdach dominowały zniżki, a indeksy do dołu ciągnęły przede wszystkim sektory telekomunikacyjny i technologiczny.
Maklerzy coraz poważniej biorą pod uwagę możliwości nawrotu recesji w USA. W czwartek wpływowy i znany ze swych pesymistycznych poglądów ekonomista banku Morgan Stanley - Stephen Roach - ocenił prawdopodobieństwo takiego scenariusza na 40 procent.
Koncepcja ta jest kwestionowana w niektórych kręgach, ale analitycy zgadzają się, że nie ma powodów, by w najbliższym czasie spodziewać się zwyżek na giełdach.
"Skala przeinwestowania w okresie ostatniej hossy była tak wyjątkowa, że korekta także musi mieć niecodzienne rozmiary" - powiedział Gert de Mesure, główny analityk w spółce Delta Lloyd Securities z Antwerpii.
France Telecom podał, że osiągnął porozumienie z wierzycielami swojego niemieckiego operatora telefonii komórkowej - Mobilcom. Nie podano jednak szczegółów tej umowy i kurs France Telecom nadal spadał, osiągając najniższy poziom w historii.
Znaczne spadki odnotowali producenci mikroprocesorów, ponieważ w środę amerykańskie władze antymonopolowe wszczęły śledztwo w sprawie postępowania kilku firm z tej branży.
Kursy niemieckiego Infineonu i brytyjskiego ARM spadły odpowiednio o 6,25 procent i 9,5 procent.
Do godziny 14.08 indeks Eurotop 300 spadł o 2,26 procent, a indeks blue-chipów Euro Stoxx 50 stracił 2,44 procent.
((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))