Po pożytek i wrażeń wiele

Dorota Czerwińska
13-08-2010, 00:00

Dzięki wyjazdom motywacyjnym firma zyskuje w oczach pracowników, którzy czują, że doceniono ich wysiłek.

Wyjazdy incentive travel powinny być elementem strategii motywowania lub budowania relacji

Dzięki wyjazdom motywacyjnym firma zyskuje w oczach pracowników, którzy czują, że doceniono ich wysiłek.

Celem wyjazdów incentive travel jest poprawa wyników firmy, bo po prostu zmotywowani ludzie lepiej pracują. Jeśli wyjazd jest przeznaczony dla klientów lub kontrahentów, firma może liczyć na podniesienie wielkości zamówień i zwiększenie lojalności.

Pierwsze tego typu wyjazdy organizowały amerykańskie i japońskie przedsiębiorstwa już na początku ubiegłego wieku.

— W Polsce rynek turystyki biznesowej, do której zalicza się incentive travel, jest w fazie rozwoju, ale ma przed sobą wspaniałe perspektywy. Niezależnie od sytuacji gospodarczej firmy zawsze będą dążyły do utrzymania wartościowych pracowników, zacieśniania współpracy z dostawcami i odbiorcami — uważa Anna Chwalczyk z MT Targi, firmy organizującej Międzynarodowe Targi Turystyki TT Warsaw.

Potwierdzeniem jej słów są doświadczenia zachodnie. Na przykład w USA od 2001 r. do 2007 r. wydatki na różne programy motywacyjne niemal się podwoiły (z 26,9 mld do 46 mld dolarów).

Jak uszczknąć z tortu

W Polsce organizowaniem incentive travel zajmują się nie tylko touroperatorzy i wyspecjalizowane w tej gałęzi turystyki firmy. Także agencje eventowe, reklamowe, a nawet firmy PR oraz same hotele i ośrodki szkoleniowo-konferencyjne.

— Z tego tortu uszczknąć coś dla siebie chce wiele firm. Ale nie wszystkie mają odpowiednie kompetencje. Organizacja wyjazdu to nie tylko zamówienie hotelu i zakup biletów, ale także kreacja, bo liczy się program, który uwzględnia potrzeby odbiorców i realizuje ustalone cele podróży — mówi Anna Chwalczyk.

Wyjazd incentive z założenia powinien być unikatowy, a scenariusz tak skonstruowany, by atrakcje dostarczały wyjątkowych przeżyć i zapadały w pamięć. Ale sam wyjazd to nie wszystko. Program incentive ma zarządzać emocjami: budować napięcie przed, po i w trakcie wyjazdu.

— Agencje zajmujące się incentive travel planują komunikację związaną z wyjazdem motywacyjnym. Dbają nie tylko o wybór kierunku, ale i o logistykę, realizację scenariusza wyjazdu i zapewnienie bezpieczeństwa na każdym etapie przedsięwzięcia. Poza wiedzą turystyczną muszą mieć także kompetencje z zakresu marketingu, sprzedaży i zarządzania zasobami ludzkim. Podróże incentive travel są narzędziem strategii komunikacyjnej firmy — podkreśla Anna Chwalczyk.

Podejście strategiczne

Ostatnio widać zmianę podejścia przedsiębiorstw do nagradzania pracowników i klientów.

— Incentive travel coraz częściej nie są tylko sporadycznymi imprezami, ale wpisują się w strategie firm. To już programy na kilka lat, aby budować długookresowe relacje z pracownikami i klientami. Strategie i programy incentive pozwalają długofalowo i skutecznie wpłynąć na postawy określonej grupy docelowej. Efekty są bardzo wymierne — przekładają się na wzrost biznesu i poprawę wyników finansowych firmy — twierdzi Krzysztof Michniewicz, dyrektor Incentive Concept i wiceprezes Stowarzyszenia Organizatorów Incentive Travel.

Zdaniem Anny Chwalczyk przedsiębiorstwa muszą odpowiedzieć sobie na pytanie o cel organizowania incentive travel. Po co zabieramy pracowników czy klientów? Czy to ich pierwszy taki wyjazd? Czego oczekują?

— Najważniejsza jest komunikacja z grupą. Żeby incentive travel spełniło swoją rolę, musi być elementem programu — konsekwencją działania firmy. By dobrze zaplanować cele, trzeba się konsultować z pracownikami. Podróż musi być spójna także z ich wyobrażeniami i oczekiwaniami — mówi Chwalczyk.

Idzie nowe

Do niedawna korporacyjne wyjazdy organizowano według sprawdzonej formuły: łączenia wypoczynku z aktywnością integrującą pracowników i budującą ich motywację, a więc np. wykonywanie zadań zespołowych w ekstremalnych warunkach pogodowych. Ostatnio jednak przedsiębiorstwa coraz częściej starają się łączyć programy incentive z akcjami charytatywnymi.

— Na przykład "Green Friendly" to akcje związane z dbałością o środowisko i ze społeczna odpowiedzialnością biznesu. Takie programy wywołują większe zaangażowanie, pobudzają inne emocje. Dobrym przykładem jest "give instead of take" — forma wyjazdów, które łączą typowe zajęcia integracyjno-wypoczynkowe z charytatywną działalnością społeczną — wskazuje Krzysztof Michniewicz.

Uczestnicy wyjazdów motywacyjnych

grupy proc.

Handlowcy 42

Dealerzy/pośrednicy 29

Pracownicy innych działów firmy 17

Klienci i kontrahenci 13 Źródło: Incentive Magazine

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Dorota Czerwińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Kariera / Po pożytek i wrażeń wiele