Po Universalu giełda odczuła lekką ulgę

Michał Kobosko
opublikowano: 13-05-1999, 00:00

Po Universalu giełda odczuła lekką ulgę

HUŚTAWKA W ODSTAWKĘ: Notowania Universalu dostarczały inwestorom wielu niezapomnianych przeżyć. Ale to nie jest wystarczający powód, by firma Dariusza Przywieczerskiego utrzymała prestiżowy status spółki publicznej. fot. ARC

Wszystko wskazuje na to, że wieloletnia epopeja związana z notowaniami akcji Universalu na giełdzie zbliża się do końca. Jeszcze GPW nie dostała decyzji KPWiG wykluczającej spółkę z obrotu publicznego. Jeszcze władze Universalu odgrażają się, że będą walczyć w NSA. Jeszcze niektórzy inwestorzy i analitycy wylewają łzy w obronie „cesarza spekulacji”. Ale to już chyba naprawdę ostatnie dni handlu najbardziej kontrowersyjnymi polskimi papierami wartościowymi.

DOBRZE się dzieje, że Universal znika z notowań. Status spółki giełdowej nie jest darowany na zawsze, a obowiązki które z nim się wiążą muszą być egzekwowane, jeśli giełda ma pozostać poważną instytucją. Biorąc pod uwagę właśnie niepewną przyszłość GPW na fali europejskiej konsolidacji, ostatnią rzeczą, której trzeba Warszawie, jest notowanie firm mało wiarygodnych, o nie zbadanych źródłach dochodów, tajemniczym akcjonariacie i kursie giełdowym wariującym bez racjonalnych powodów. A tak właśnie zapisała się w pamięci inwestorów spółka kierowana przez Dariusza Przywieczerskiego.

Z DRUGIEJ strony — Universal nie jest jedyną dziwną spółką giełdową. Wraz z rozwojem giełdy, a przede wszystkim jej rynku równoległego i wolnego, przybywa firm, które mają w nosie interesy innych akcjonariuszy niż pierwotni właściciele i założyciele. Trwają nieustanne roszady: spółki, które sprzedawały się w ofertach publicznych jako przemysłowo-produkcyjne, natychmiast po debiucie giełdowym zamieniają się w handlowe (głośny przykład producenta komputerów, który jeszcze przed wejściem na GPW chwali się sprzedawaniem książek i dewocjonaliów na innych kontynentach), członkowie zarządów obracają akcjami tuż przed podaniem istotnych informacji, duże biura maklerskie (w tym zwłaszcza zarządzające portfelami klientów) „ustawiają kursy mniejszych spółek” (kilka nieudanych inwestycji BRE Brokers w kilka „rodzynków” z rynku równoległego). Przykłady można mnożyć, a wszystkie one mocno biją w prestiż GPW.

NIC DZIWNEGO, że co jakiś czas pojawia się pomysł stworzenia giełdowego „czyśćca” — oddzielnego rynku notowań, gdzie byłyby karnie zsyłane firmy, które naraziły się uczestnikom rynku giełdowego. Pomysł wydaje się, na pierwszy rzut oka, moralnie słuszny. W końcu, w mrowiu ponad 200 spółek niełatwo odnaleźć firmy, które są „planowo” nieuczciwe. Gdyby giełda odgórnie wskazywała czarne owce, inwestorzy czuliby się bezpieczniej.

IDEA, która wydaje się słuszna, jest jednak rodem ze słusznie minionej, dawnej epoki. Wolny rynek to także swoboda wyboru inwestycji, ze wszystkimi możliwymi ryzykami. Giełdy światowe starają się nie mieszać do interesów i unikają wskazywania inwestorom, w co powinni inwestować, a co omijać. Abstrahując od tego, że GPW mogłaby (i zapewne byłaby) być zaskarżana przez emitentów, trudno byłoby jej ustalić kryteria degradowania spółek giełdowych. Poza tym — na co często zwraca uwagę prezes GPW — powstanie czarnej listy mogłoby zmniejszyć czujność inwestorów wobec „zwykłych” spółek, w tym blue chipów. A — jak pokazały wydarzenia ostatnich miesięcy — właśnie u giełdowych liderów kryją się największe możliwości szokowania rynku złymi informacjami.

ZATEM inwestorzy nadal będą zdani na własne siły i rozsądek. Czy przypadek Universalu ich czegoś nauczy? Może przynajmniej tego, iż nie warto interesować się spółkami giełdowymi, które są konsekwentnie lekceważone przez renomowane domy maklerskie i inwestycyjne. A jeśli już inwestor zainwestuje w takie papiery, to nie powinien się niczemu dziwić ani o nic pytać

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Michał Kobosko

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Po Universalu giełda odczuła lekką ulgę