Po wakacjach konflikt odżyje

opublikowano: 25-04-2019, 22:00

Ustawa tzw. maturalna to jedna z przodowniczek tempa legislacyjnego ekipy tzw. dobrej zmiany, chociaż nie rekordzistka.

Notabene na zakończenie kadencji 2015-19 Kancelaria Sejmu powinna opublikować listę ustawowych rekordów szybkości PiS, uwzględniającą czas od formalnego wpłynięcia projektu przez wszystkie etapy w obu izbach parlamentu, podpisanie przez prezydenta aż do opublikowania w Dzienniku Ustaw. Na tej ścieżce pierwsza czynność odnotowywana jest z dokładnością minutową, ostatnia z sekundową, zatem pomiar rekordowych osiągnięć jest bardzo dokładny. W każdym razie dotycząca procedury maturalnej nowelizacja prawa oświatowego należy do ustaw tzw. jednodniowych — cała ścieżka legislacyjna zmieściła się w czwartek. Zgodnie z nowymi przepisami, jeśli rada pedagogiczna nie przeprowadzi klasyfikacji i promocji uczniów przed egzaminem maturalnym, zrobi to dyrektor lub nauczyciel wyznaczony przez organ prowadzący szkołę. Uchwalono także przepis epizodyczny, że jeżeli dyrektor lub nauczyciel nie zdąży przeprowadzić klasyfikacji, to w tym roku uczniowie dostaną świadectwa po zakończeniu zajęć, czyli po 26 kwietnia 2019 r. Ze względu na wydźwięk antystrajkowy za ustawą głosowało PiS z przystawkami, przeciw zaś opozycja.

Związek kierowany przez Sławomira Broniarza strajkowych celów nie osiągnął.
Zobacz więcej

Związek kierowany przez Sławomira Broniarza strajkowych celów nie osiągnął. Fot. Andrzej Hulimka

Tegoroczni maturzyści z naturalną ulgą odetchnęli, Związek Nauczycielstwa Polskiego zaś zawiesił strajk. Decyzja podjęta została w trakcie pierwszego czytania ustawy w Sejmie, zatem związkowcy mogą utrzymywać, że ustąpili… wcześniej i z własnej woli, a nie postawieni pod ścianą przez ustawę, która wytrąciła im z ręki ostatnią broń. Oczywiście to nadrabianie miną nijakich efektów wielodniowego, ogólnopolskiego strajku. W maju i czerwcu system edukacyjny powinien się sprężyć, nadrabiając materiał z kwietnia, potem zaś rozpoczną się wakacje. Ale wrzesień znowu zapowiada się bardzo niepokojąco, albowiem zamiast zbliżającego stanowiska dialogu strona rządowa oraz związkowcy — poza bliską obecnej władzy Solidarnością — cały czas prowadzą dwa monologi.

Zawieszony na wakacje konflikt dotyczy pieniędzy, ale przecież nie tylko. Nauczyciele podkreślają, że był najwyższy czas na upomnienie się o szacunek dla ich zawodu. Trudno im zaakceptować rzucanie przez PiS kolejnych, kosztownych programów społecznych, zgodnie z doktryną: mamy wielkie pieniądze do rozdania, ale tylko na cele nam przydatne. Według władców kraju błyskawiczna wypłata blisko 11 mld zł na przedwyborcze świadczenie kiełbasiane — konsekwentnie utrzymujemy taką uczciwą nazwę prezentu dla 9,8 mln emerytów i rencistów — to dla budżetu państwa żaden problem, chociaż źródła sfinansowania tego gigantycznego wydatku nigdy nie zostały kwotowo sprecyzowane. Porównywalne oczekiwania finansowe centrolewicowego z natury ZNP nie mają natomiast żadnych szans…

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu