Po wyborach będzie z czego inwestować

Aleksandra Rogala
opublikowano: 21-10-2018, 22:00

Samorządy kończą kadencję z budżetami w dobrej kondycji — uważają eksperci. Przypadki gmin tonących w długach są nieliczne

W jednej gminie w Polsce nie było wyborów — w najbardziej zadłużonych Ostrowicach. Choć ich dług nie był większy niż niejednego dużego miasta, sięgał 46,9 mln zł, to samorząd nie byłby w stanie spłacić go przez długie lata. Dlatego rząd zdecydował, że gmina zostanie zlikwidowana — od nowego roku jej tereny wejdą do Drawska Pomorskiego.

Drugi przykład samorządu w tarapatach to Poraj. O tej gminie Najwyższa Izba Kontroli (NIK) napisała niedawno w komunikacie prasowym, że „tonie w długach”. Położony pod Częstochową Poraj jest objęty zatwierdzonym pod koniec ubiegłego roku programem naprawczym na lata 2018-20. Według NIK, sytuacja gminy to efekt „beztroski włodarzy”.

W artykule dotyczącym sytuacji finansowej samorządów na Śląsku, zamieszczonym na stronie internetowej, NIK napisała: „W Poraju błędy samorządowców w zarządzaniu finansami i nieruchomościami spowodowały, że gmina wpadła w spiralę zadłużenia. Z kolei włodarze Rudy Śląskiej mieli pomysł, by miasto rozwijało się dzięki budowie aquaparku. Niestety, inwestycję źle przygotowali i przeprowadzili, i w efekcie kompleks basenów nie tylko powstawał dłużej, niż planowano, lecz także kosztował więcej, niż pierwotnie zakładano. W obu przypadkach wyjście z finansowych tarapatów zajmie samorządom wiele lat”.

Do sytuacji w Poraju odniósł się wójt gminy, który opublikował oficjalny list do mieszkańców. „ Informujemy, że artykuł jest tendencyjny, a wnioski w nim zawarte są przedwczesne, bowiem kontrola w Urzędzie Gminy w Poraju nie została zakończona” — odpowiedział wójt.

Niezdrowe wyjątki

Z danych Regionalnej Izby Obrachunkowej w Katowicach wynika, że na Śląsku w trakcie realizacji postępowań naprawczych, poza gminą Poraj, jest tylko Poręba. Czy w Polsce jest więcej gmin, które mogą pójść w ślady Ostrowic? Ekonomiści są zgodni — nie ma powodu, by bić na alarm. Ich zdaniem, budżety, które samorządowcy zostawią następcom, będą w stanie udźwignąć niejedną obietnicę z kampanii wyborczej.

— Poziom długów w samorządach jest dzisiaj stabilny. Mamy w Polsce sprawny system kontroli i przypadki gmin z problemami są na szczęście szybko wyłapywane. Takie sytuacje jak w Ostrowicach czy Poraju są sporadyczne. Problemy takich gmin wynikają z tego, że bez długofalowego myślenia, w pewnym momencie mogą pojawić się problemy z obsługą długu, ale to się zdarza rzadko – uważa Bartosz Wasilewski, dyrektor biura w departamencie klientów strategicznych w Banku Pekao.

Długi to nie zło

Ekspert z Pekao podkreśla, że wszystkie samorządy muszą się zadłużać, żeby inwestować.

— Nie powinnyśmy patrzeć tylko i wyłącznie na pozom długów, ale przede wszystkim na możliwości ich spłaty. Jeśli samorząd generuje nadwyżkę operacyjną, możemy być spokojni. Poza tym inwestycje realizowane przez gminy, powiaty czy województwa kreują rozwój gospodarczy, co oznacza, że zwracają się w dochodach podatkowych, bo generują nowe miejsca pracy czy inwestycje firm — mówi Bartosz Wasilewski.

Analitycy agencji Fitch Ratings szacują, że na koniec 2018 r. zagregowane zadłużenie bezpośrednie jednostek samorządu terytorialnego w Polsce może zacząć rosnąć i zbliży się do poziomu 70 mld zł, czyli 31 proc. dochodów bieżących na koniec roku. W 2017 r. sięgnęło 68,6 mld zł, czyli również 31 proc. dochodów.

— Ostateczny poziom zadłużenia na koniec 2018 r. będzie zależał od zakresu inwestycji, których wartość zazwyczaj jest niższa od kwot planowanych w uchwałach budżetowych na początku roku — podkreślają analitycy Fitcha.

Ich zdaniem, wskaźniki obsługi długu samorządów są na bezpiecznym poziomie. Szacują, że tegoroczna nadwyżka operacyjna będzie 2,5 razy wyższa niż koszt obsługi długu, natomiast wskaźnik spłaty długu wyniesie trzy lata. Najwyższe długoterminowe ratingi krajowe (AAA) Fitch nadał takim miastom, jak Gdańsk i Warszawa, a także województwom małopolskiemu i wielkopolskiemu.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Aleksandra Rogala

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Po wyborach będzie z czego inwestować