Na
otwarciu sesji główny indeks zyskał 0,52 proc, ale dość szybko osunął się tuż
pod kreskę do 1526 pkt. Tu nastąpiła kontra kupujących, co pozwoliło na wzrost w
okolice oporu przy 1547 pkt. (do wczoraj ten poziom był technicznym wsparciem).
Jednak tuż po godz. 10 sytuacja się odwróciła i przewagę zdobyli sprzedający. Na
wartości indeksu najbardziej ciąży PKO BP (spada o ponad 3 proc.) i PKN (spadek
o 2 proc.).
Na
poczatku sesji lekko drożały akcje BRE Banku (wczoraj potaniały o 8 proc.), ale
po 90 minutach sesji kurs zaczął wyraźnie nurkować. Przedstawione dziś rezultaty
banku (35,2 mln zł zysku netto) okazały się zgodne z oczekiwaniami analityków.
Słabsze wyniki banku (rok wcześniej wynosiła 141,9 mln zł) to m.in. skutek
wyższych kosztów rezerw. W „GGP” Mariusz Grendowicz, prezes instytucji,
przedstawił założenia nowej strategii, która zakłada m.in. dywersyfikacją źródeł
przychodów (mniejszy nacisk zostanie położony na kredyty hipoteczne – nie jest
to niespodzianka), wzrost cross-sellingu (czyli oferowanie jednemu klientowi
większej gamy usług), oraz obniżanie kosztów przez cięcia bonusów, a także
zwolnienia, które dotkną 200-300 osób. Zgodnie z zalożeniami, cele biznesowe
banku maja zostac takie, jak do tej pory: ROE powyżej 20%, wskaznik
koszty/dochody poniżej 60% i współczynnik wypłacalności powyżej 10%.
"Biorąc pod uwagę spowolnienie gospodarcze oraz utratę przez bank dochodów jednorazowych, osiągnięcie wskaźników na takich poziomach uważamy za bardzo ambitne. Nie sądzimy, aby udało mu sie to w dwóch najbliższych latach" - napisała w porannym komentarzu Hanna Kędziora, analityk DM PKO BP.
Po wczorajszym załamaniu w górę ruszył kurs Krosna, czemu pomaga ujawnienie się w akcjonariacie firmy (na razie – tylko na łamach prasy) grupy inwestorów, która chce przejąć kontrolę nad spółką. Inwestorzy już kontrolują ok. 15 proc. kapitału i zamierzają zwiększać zaangażowanie. Chcą restrukturyzacji podmiotu, a w dalszej perspektywie – znalezienia dla niego inwestora branżowego.