Pobłądzić wśród pól

Karolina Guzińska
26-11-2004, 00:00

Pracują wszystkie mięśnie i układ oddechowy, a ryzyko kontuzji niewielkie. Narciarstwo biegowe zasługuje na promocję — w Polsce, bo w Skandynawii czy w Alpach nikogo nie trzeba namawiać.

W Finlandii sezon jest długi — biega się od listopada do kwietnia (wiosną można to robić do 20 godzin na dobę). A w północno-zachodnim zakątku kraju (region Kilpisjärvi) śnieg dopisuje jeszcze w maju! Choć zimą na północy zmierzch zapada wcześnie, nawet w najkrótsze dni dziennego światła starcza na 5-godzinne uprawianie sportów. Komu mało, korzysta z tras oświetlonych — a tych w Finlandii dostatek. Wszędzie — poza Laponią — szlaki są przygotowywane przez ratraki. Tylko na lapońskich polach narciarze wydeptują sobie dzikie ścieżki — co też ma swój urok...

Zimowy raj

Zdaniem Finów, biegówki pozwalają najpełniej cieszyć się zimą. To u nich najpopularniejszy sport — śnieg dopisuje zawsze, a dobrze przygotowane trasy przełajowe oplatają cały kraj. W leśnej scenerii, bogatej w łagodne wzniesienia i dolinki, znajdzie się ścieżki zarówno długie i kręte, wymagające wprawy w zjazdach i podejściach, jak i krótkie i łatwe. Nowicjuszom Finowie proponują jazdę po polach, zamarzniętych jeziorach i bagnach, a doświadczonym biegaczom w dobrej kondycji fizycznej — kilkudniowe rajdy przełajowe. Pokonuje się wówczas kilkadziesiąt kilometrów dziennie. Narciarze dźwigają swój bagaż i żywność lub zlecają transport organizatorom wyprawy. Nocują zaś w wysokiej klasy hotelach, schroniskach, namiotach, a nawet na odludnych farmach — co kto lubi.

— Spokój i cisza, tylko śnieg skrzypi pod nartami, gdy suniesz, w słońcu, przez lasy i wzgórza. Potem czeka rozpalona sauna. A po niej sypki śnieg — świeży i zimny — którym ochłodzisz parujące ciało. Wreszcie zasiadasz przy trzaskającym ogniu i pozwalasz, by pełen wrażeń dzień dobiegł końca... Finlandia to raj dla każdego, kto zasmakował w bieganiu na nartach — kusi Merja Syrjänen z działu marketingu Kuopio Tourist Service.

Tylko w jej mieście — Kuopio — znajdzie się 460 km oznaczonych i oświetlonych tras do narciarstwa biegowego: w lasach i na zamarzniętej tafli jeziora Kallavesi. Najbardziej znane (40 km ścieżek dla amatorów i profesjonalistów) wiją się wokół wzgórza ze skocznią narciarską Puijo, popularnego centrum rekreacyjnego. Na jednej z tras (1,5 km) biegacze pojawiają się już z początkiem listopada, choć sezon tutaj, na wschodzie kraju, trwa z reguły od grudnia do kwietnia (średnie temperatury od -9 do +1,3 stopni oraz 5-9 godzin światła słonecznego dziennie). Wokół miasta krzyżuje się 800 km tras biegowych (częściowo oświetlonych). Wiele z nich należy do okolicznych ośrodków wypoczynkowych — jak Tahko w Nilsiä, dysponującego 68 km narciarskich ścieżek. Na szczycie wzgórza Tahkovuori wytyczono nawet 3-km trasę oświetlaną i sztucznie naśnieżaną przez armatki, dzięki czemu jest dostępna już w październiku.

— Przy okazji zimowego urlopu w okolicach Kuopio, turyści korzystają również z takich atrakcji jak kąpiel w przeręblu czy gra w golfa na śniegu. 9-dołkowe pole, czynne od lutego do kwietnia, znajdą w Koivumäki, 12 km od miasta — dodaje Merja Syrjänen.

Fińskie „zimowe raje” ulokowały się także w okolicach Kuusamo (tu najpopularniejszym narciarskim kurortem jest Ruka), w regionie Tahko, w północnej Karelii oraz w Laponii: Rovaniemi, Suomu, Salla to tylko niektóre z nich.

Ćwicz z mistrzem

Narciarstwo biegowe, wędrówki po śniegu, wycieczki w rakietach śnieżnych oraz „nordic walking” to w Austrii najpopularniejsze alternatywy dla zjazdów. Alpejskie trasy są przecierane i ubijane mechanicznie — część z nich wytyczono specjalnie, inne to przysypane śniegiem ścieżki letnie i rowerowe. Biegaczy nie brakuje — ten sport to kompleksowy trening całego organizmu, przywracający dobre samopoczucie, pozwalający schudnąć i dający wiele radości.

— Trasy do biegania na nartach przygotowuje większość regionów. W najgorszym wypadku turysta znajdzie kilkanaście kilometrów, zaś w dolinach, gdzie miejsca dostatek — kilkaset. Zell am See w Ziemi Salzburskiej ma np. 200 km tras dla biegaczy. Spory nacisk na tę dyscyplinę kładzie też Flachau, miejscowość należąca do ski amadé — największego stowarzyszenia narciarskiego Austrii. Co ważne, trasy są bardzo zadbane. Biegną przez tereny oświetlone, wsie, miasteczka, boczne drogi... W Karyntii widziałem nawet armatki naśnieżające trasę biegową, gdy nie dopisał śnieg — zapewnia Robert Rudowski z portalu www.mojaAustria.pl.

Pięknymi trasami szczyci się Tyrol — 4 tys. km, podzielonych jak nartostrady od łatwych (niebieskie) po trudne (czarne). Znakiem jakości tras zachęcają biegaczy m.in. region olimpijski Seefeld (250 km tras), gwarantujący śnieg Achenseeregion (ponad 150 km), czy malownicza dolina Gschnitztal polecana tym, co kochają zimową ciszę w przyrodzie. Inne miejscowości proponują z kolei trasy oświetlone, do jazdy nocą — m.in. Prägraten u podnóża Grossvenediger (3 km), Kitzbühel nad jeziorem Schwarzsee (3,5 km), czy przełęcz Pass Thurn (4 km). W dolinie Pitztal — z lodowcem u szczytu — gdzie znajdzie się jakieś 70 km szlaków biegowych, wytyczono trasę wysokogórską. Podobną atrakcją — długości 4,5 km — dysponuje dolina Stubai. Obie trasy, leżące na 2 tys. m, czynne są od listopada. Szlaki rozłożone na 4 poziomach — w sumie 120 km — znajdzie się również w Górnej Austrii, w ośrodku Hinterstoder. Także centra narciarskie na wschodzie kraju (Dolna Austria) nie zapomniały o biegaczach. W Göstling u podnóża masywu Hochkar wytyczono panoramiczną, oświetlaną o zmierzchu trasę „Hochreit” o długości 28 km. Lackenhof u stop góry Ötscher proponuje zaś 21 km tras do narciarstwa biegowego oraz narciarstwo przełajowe wokół górującego nad okolicą szczytu. Sieć tras biegowych terenu narciarskiego Gemeindealpe w Mitterbach nad jeziorem Erlaufsee liczy natomiast 20 km. Miłośnicy zimowych wędrówek szczególnie upodobali sobie szlak wokół malowniczego jeziora, pokrytego zimą grubą taflą lodu. Ale prawdziwy raj to ośrodek narciarstwa biegowego Fadental (580-1007 m) z 53 km tras w dziewiczej dolinie Fadental, pokrytej ogromnymi połaciami lasu. Goście mają do wyboru 4-km trasę Wellness, 2-km trasę dla dzieci, 10-km trasę menedżerską oraz trasę romantyczną, również o długości 10 km.

— Narciarstwo biegowe to jedna z najzdrowszych form zimowego wypoczynku. Wiedzą o tym w Styrii, która w sezonie 2004/05 przygotowała — w Ramsau am Dachstein — wyprawy na biegówkach dla ludzi o rozmaitych zainteresowaniach — zapowiada Roman Skrzypczak z Austriackiego Ośrodka Informacji Turystycznej (AOIT).

Na stadionie biathlonowym w Ramsau odbędą się np. kursy zapoznające z techniką oddychania i strzelania. Uczestnicy poćwiczą celność używając prawdziwej, zawodniczej broni! Także ci, którzy czują się samotni, powinni zawitać do Ramsau na „tygodnie na biegówkach dla singli”. W ciągu dnia wezmą udział w wyprawach z przewodnikiem po płaskowyżu Ramsau, a wieczorami spotkają się na kolacjach w schronisku, kuligach, zjazdach torem saneczkarskim, wędrówkach w rakietach śnieżnych... Narciarze, którzy poważnie traktują bieganie, będą się mogli natomiast doszkolić pod fachowym okiem. Od 9 do 12 grudnia, podczas inauguracji sezonu biegowego w Ramsau am Dachstein, Alois Stadlober i Markus Gandler, mistrzowie świata w tej dyscyplinie, udzielą chętnym porad i wskazówek.

Obalić płoty

Wedle obowiązującego w Alpach górskiego prawa, zimą demontuje się wszelkie przeszkody uniemożliwiające ratrakom przygotowanie tras. Także budownictwo sprzyja rozwojowi turystyki — osiedla grupują się w dolinach, zostawiając narciarzom wiele przestrzeni. A u nas? Ludzie budują się, gdzie chcą i grodzą swoje działki.

— Prędzej czy później rolnik odniesie korzyść, wpuszczając napędzających koniunkturę narciarzy na swoją ziemię. Ale wielu ludzi jeszcze tego nie rozumie. Warunek, dzięki któremu jazda na nartach biegowych jest tak przyjemna — dobrze przygotowane i długie trasy — wciąż nie jest w Polsce spełniony. No i nasza zima: śnieg nie utrzymuje się zbyt długo — uważa Apoloniusz Tajner, dyrektor sportowy Polskiego Związku Narciarskiego (PZN).

W Polsce jakieś 10 ośrodków dysponuje profesjonalnymi trasami do narciarstwa biegowego. Odbywają się tam zawody, a gdy nie ma sportowców — służą turystom. Najlepsze perspektywy rozwoju tej dyscypliny mają Bieszczady, gdzie wciąż jest mnóstwo niezagospodarowanej przestrzeni. Dobre warunki są na północy kraju — na Pomorzu czy w okolicach Białegostoku oraz na południu: w Karkonoszach, Beskidach, Tatrach. Biegacze pojawiają się i w Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Sprzyja im urozmaicona rzeźba terenu, pozwalająca na długie zjazdy i niezbyt męczące podejścia. Choć bieganie na nartach wymaga sporych opadów śniegu (a na otwartych przestrzeniach wiatr wywiewa go z pól), w tej części kraju znajdzie się trasy leśne na dnie dolin, gdzie biały puch trzyma się dłużej. Pierwsze profesjonalne szlaki utworzył tu Krakow Valley Golf & Country Club w Paczółtowicach (wyznaczyli je eksperci PZN). Trasy długości 7,5 km (dwie pętle: 4 i 3,5 km o różnicy poziomów do 40 metrów), malownicza sceneria pola golfowego leżącego w otulinie Parków Jurajskich oraz infrastruktura (szatnie, natryski) sprawiają, że zjawia się tu coraz więcej biegaczy.

— Staramy się o homologację FIS, by wskrzesić Bieg Lajkonikowy, rozgrywany kiedyś na krakowskich Błoniach. Planujemy też wytyczenie trasy do nauki narciarstwa biegowego na driving range, gdzie latem golfiści ćwiczą uderzenia, choć już dziś początkujący mogą u nas trenować pod okiem instruktorów. Zamierzamy też uruchomić wyciąg orczykowy, by kompleksowo wyposażyć ośrodek — zachęca Dariusz Pejas, specjalista ds. golfa w Krakow Valley Golf & Country Club.

Warszawiacy biegają m.in. po wydmach józefowskich. Ta urozmaicona 16-km trasa wiedzie przez malownicze lasy sosnowe Mazowieckiego Parku Krajobrazowego — są ciekawe podejścia i długie zjazdy po zboczach wydm. Ładny — 10,5-km — szlak przebiega też wśród lasów sękocińskich, 20 km od centrum Warszawy. Na weekendowy wypad — jak znalazł!

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Karolina Guzińska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Po godzinach / Pobłądzić wśród pól