Pociągi nie są dużo droższe od samochodów ciężarowych

Materiał partnera dodatku
opublikowano: 31-05-2012, 00:00

W 2011 r. przez polskie porty przewinęło się około 1 mln kontenerów. W 2015 ma ich być około 2,6 mln. Jeśli podróżując w głąb kraju trafią na tory, będzie taniej.

Analizując ostatnie lata zmian na polskim rynku przewozów intermodalnych nie sposób nie zauważyć dwóch tendencji. Pierwsza — to wzrost liczby przesyłek przewożonych w systemie intermodalnym.

Druga, nieco mniej dynamiczna — to wzrost udziału kolei w transportach intermodalnych. Jak będzie w tym roku? Rynkowi gracze zakładają, że ta tendencja się utrzyma.

Rynek intermodalny w Polsce jest w fazie rozwoju. Optymistyczne prognozy zakładają, że w polskich portach morskich w 2015 r. przeładowanych zostanie około 2,6 mln kontenerów, wobec ponad miliona w roku 2011. Pytanie tylko ile z tych kontenerów trafi na kolej?

To, czy kontenery będą podróżować koleją, zależy przede wszystkim od odpowiedniego stanu infrastruktury i oczywiście kosztów dostępu do niej. Ostatnie informacje dotyczące znacznego wzrostu tych kosztów zmuszą do pewnej korekty prognoz.

Słowem wysokie koszty dostępu, mogą doprowadzić do odwrócenia tendencji wzrostowej. Największy polski operator intermodalny — Cargosped — zakłada, że w 2012 r. utrzyma swoją pozycję (około 65 proc. udziału w rynku).

— Pracujemy nad dalszym rozwojem działalności na rynkach międzynarodowych i poprawieniem pozycji w polskich portach morskich, szczególnie w Gdyni i Gdańsku. Chcemy rozwijać się na rynkach międzynarodowych — na zachodzie, południu i wschodzie. Zamierzamy rozwijać przewozy towarów eksportowanych, importowanych i tranzyty — mówi Bogusław Ney, szef Cargospedu.

W Polsce transport kolejowy przegrywa z drogowym ceną. Ale wystarczy spojrzeć na cenę z dystansu, by różnica nie była aż tak porażająca. Koszty zewnętrzne transportuw krajach UE szacowane są na ponad 500 mld EUR, co stanowi 4 proc. całkowitego PKB. Jeśli wliczyć do tego koszty korków, to do tamtej kwoty należy dodać 0,9 — 1,9 proc., co daje łącznie od 5 do 6 proc. PKB krajów UE.

Takie wyliczenia przedstawili eksperci trzech firm konsultingowych; CE Delit, INFRAS oraz ISI. Są oni autorami raportu ,,External costs of the transport in Europe’’ opracowanego na zlecenie Wspólnoty Kolei Europejskich oraz Zarządów Infrastruktury Kolejowej (CER). Dane liczbowe są oparte na 2008 r.

Pod pojęciem koszt zewnętrzny rozumie się wydatki powstające w otoczeniu transportu lub na skutek jego oddziaływania bezpośredniego i pośredniego, czyli m.in. koszty wypadków, emisji CO 2, ochrony środowiska, hałasu, zatorów, itp. Jak podkreśla CER, liczone na 1 pasażerokilometr zewnętrzne koszty transportu samochodowego i lotniczego, są czterokrotnie wyższe od kolejowego.

Transport drogowy jest odpowiedzialny za zdecydowaną większość całkowitych kosztów zewnętrznych, które są szacowane na 93 proc. Samochody osobowe mają 61 proc. udziału w tych kosztach a ciężarówki około 13 proc. Tymczasem transport kolejowy jest odpowiedzialny za mniej niż 2 proc. kosztów zewnętrznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Materiał partnera dodatku

Polecane