WARSZAWA (Reuters) - Początek nowego roku może przynieść dalsze umocnienie się kursu złotego. Spadek inflacji oraz brak trwałych oznak ożywienia w gospodarce powinny utrzymywać silne oczekiwania na kolejne redukcje stóp procentowych, wynika z komentarza opublikowanego przez Citibank Handlowy.
"Hossa na rynku obligacji jeszcze się nie zakończyła. (...) W pierwszym kwartale inwestorzy zagraniczni powinni dalej akumulować polskie papiery skarbowe, co będzie wzmacniało złotego" - napisał w raporcie Marcin Bilbin, analityk banku.
Jednak jego zdaniem sytuacja na rynku walutowym może być zmienna. Istnieje bowiem ryzyko, że cześć inwestorów, którzy kupili złotego po pozytywnym dla Polski zakończeniu referendum w Irlandii może zdecydować się na realizację zysków, co doprowadzi do niespodziewanego osłabienia złotego.
Z drugiej strony może ono zostać wykorzystane przez innych inwestorów, jako okazja do wejścia na rynek i polska waluta stopniowo odrobi straty.
"Ciężko jest mówić o czasie wystąpienia korekty. Wydaje nam się, że jeśli złoty będzie umacniał się od początku roku, koniec stycznia jest najlepszym momentem" - podano w raporcie.
Natomiast w lutym i marcu, głównym tematem, który może zaprzątać uwagę inwestorów będą bezpośrednie zakupy walut na rynku przez Ministerstwo Finansów. Będą one wykorzystane na spłatę odsetek zadłużenia zagranicznego.
Jednak w tym przypadku, zdaniem autorów raportu, trudno jest oszacować ich wpływ na rynek, ponieważ nie jest znany sposób przeprowadzania tych transakcji.
W drugim kwartale 2003 roku na nowo powróci temat Unii Europejskiej, choć okres ten powinien być dla złotego pozytywny. Według obecnych zapowiedzi referendum w sprawie przystąpienia Polski do UE ma się odbyć na początku czerwca.
"Oczekujemy pozytywnego wyniku referendum, co powinno sprawić, że nastroje inwestorów pozostaną wciąż optymistyczne" - czytamy w raporcie.
Ponadto na rynek obligacji powinna przyciągać inwestorów zagranicznych utrzymująca się na niskim poziomie inflacja oraz oczekiwania kolejnych redukcji stóp procentowych.
Analitycy Handlowego przewidują, że złoty będzie mocny, aż do rozpoczęcia debaty budżetowej, czyli do sierpnia-września.
"Brak reformy budżetu powinien wywołać krytykę zarówno w parlamencie, jak i wśród ekonomistów rynkowych i postawić pod znakiem zapytania spełnienie kryteriów z Maastricht" - podano w raporcie.
Ponadto druga połowa roku może przynieść zmianę nastawienia inwestorów do rynku obligacji. Przewidywana stopniowa poprawa sytuacji gospodarczej na świecie, może zakończyć cykl luzowania polityki monetarnej. Cześć inwestorów może zdecydować się na wyjście z rynku obligacji, co będzie miało negatywny wpływ na złotego.
W ostatnich miesiącach 2003 roku uwagę rynku przyciągnie wybór nowych członków Rady Polityki Pieniężnej (RPP). Będzie się to wiązało ze spekulacjami na temat przyszłej polityki monetarnej jak i zmianą systemu walutowego, jeszcze przed wstąpieniem do ERM-2.
"Uważamy jednak, że zmiana systemu walutowego przez nową RPP jest mało prawdopodobna" - uważają analitycy Handlowego.
Trzeba także zaznaczyć, że jednym z głównych czynników wspierających złotego będzie zainteresowanie Polską ze strony inwestorów zagranicznych, w świetle poszerzenia Unii Europejskiej.
Z czasem pierwszą falę inwestorów finansowych lokujących środki w obligacjach i złotym, może zastąpić napływ kapitału inwestycyjnego. Wpływ na rynek walutowy będą również miały środki pomocowe z Unii Europejskiej.
Ponadto ważną rolę będzie odgrywać kurs euro wobec dolara. Wzrosty euro wobec waluty amerykańskiej są bardzo korzystne dla polskiej gospodarki. Słabszy złoty wobec euro wspiera krajowych eksporterów, a mocniejszy złoty do dolara obniża koszty zakupu surowców mineralnych, szczególnie ropy naftowej.
"Należy pamiętać, że rządowe próby osłabienia złotego mają na celu w szczególności osłabienie kursu złotego wobec euro, w świetle przystąpienia do ERM-2 i w konsekwencji Unii Walutowej. Tak więc dalsze wzrosty EUR/USD (w rezultacie wzrosty euro wobec złotego) oznaczają spadek ryzyka interwencji rządu na rynku walutowym" - głosi raport.
((Autor: Paweł Florkiewicz; Redagowała: Barbara Woźniak; Reuters Messaging: [email protected]; Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, [email protected]))