Początki już były

Jarosław Wawer
07-09-2005, 00:00

Wszystko wskazuje na to, że już niedługo możliwe będzie prowadzenie biznesu w dowolnym miejscu i o dowolnej porze.

Mobilnymi usługami dla biznesu najbardziej zainteresowane są oczywiście firmy z mobilnych sektorów gospodarki. Wykorzystują je bardzo często prezesi i menedżerowie wyższego szczebla, którzy mają dostęp do najważniejszych informacji o firmie i mogą podejmować decyzje z każdego miejsca i o każdej porze.

— Użytkownicy z tego segmentu poszukują wydajnych urządzeń komunikacyjnych. Zarówno zaimplementowane w nich funkcje głosowe, jak i te związane z wymianą oraz transmisją danych powinny wykorzystywać całe spektrum dostępnych obecnie możliwości — mówi Michał Lorenc, dyrektor ds. telefonów w Siemensie.

Mobilne rozwiązania dla biznesu to nie tylko elektroniczna poczta, ale też m.in. oferowane przez SAP aplikacje umożliwiające pracę off-line na urządzeniach przenośnych, rozszerzające ofertę w obrębie szeroko rozumianego CRM — wsparcia przedstawicieli handlowych oraz pracowników obsługi serwisowej klienta. To właśnie osoby pracujące w terenie, takie jak przedstawiciele handlowi, agenci, transportowcy czy serwisanci, stanowią największą grupę zawodową korzystającą z funkcjonalności trochę innych już rozwiązań dla mobilnego biznesu. Handlowcy rzeczywiście w coraz większym zakresie posługują się palmtopami do zbierania i składania zamówień na towary. Cały proces odbywa się on-line, dlatego nawet będąc w terenie, mogą sprawdzić stan magazynów, a w razie braku konkretnego towaru szybko zareagować i przekonać klienta do zakupu innego. Jeszcze większe znaczenie ma to w przypadku transportowców. Jednym spojrzeniem na mapę dyspozytor może ustalić, który samochód jest najbliżej miejsca, skąd należy odebrać towar. Oszczędność czasu to również oszczędność kosztów, które do tej pory podnosiły puste przejazdy i długie rozmowy telefoniczne z kierowcami.

Ekonomiczniej i bezpieczniej

Do korzystania z mobilnych rozwiązań może także skłonić obniżka kosztów świadczenia usług. Technologia nie może być zbyt droga, by znalazła nabywców, a proponowane rozwiązania muszą przynosić zwrot kosztów szybciej niż inne. Kołem zamachowym może być obniżka kosztów transmisji danych w sieciach telekomunikacyjnych. Wprowadzenie zryczałtowanej opłaty lub też zmniejszenie kosztów przesłania danych spowodowałoby na pewno zwiększenie zainteresowania tego typu usługami, gdyż spadną koszty ich użytkowania.

Transmisja danych nie jest dla operatorów jedynym sposobem zarabiania. Firmy będą skłonne zapłacić np. za zapewnienie bezpieczeństwa transmisji. Jest to szczególnie ważne przy dostępie do wewnętrznej sieci firmy i jej baz danych.

Stąd powszechne szyfrowanie połączeń przy transmisji danych. Istnieje także możliwość stworzenia wirtualnych sieci, w których dostęp do zasobów firmy mieliby wyłącznie użytkownicy ściśle zdefiniowanych kart SIM.

— Połączenie programowych i typowo fizycznych zabezpieczeń sprawia, że klienci nie muszą już obawiać się o bezpieczeństwo swoich danych — podkreśla Bartosz Szczerbiński, kierownik działu marketingu usług i produktów rynku biznesowego w Polskiej Telefonii Cyfrowej.

Wybór sprzętu

Dla mobilnego biznesu dostępne są smartphone’y, palmtopy, palmofony, a także karty do laptopów. Wybór sprzętu w głównej mierze zależy od rodzaju wykonywanej pracy, a także od standardów firmy. Niektóre z nich wyposażają swoich pracowników w laptopy, do których kupują karty do transmisji danych, inne zaś wybierają palmofony (palmtop z modułem GSM), a jeszcze inne decydują się na zestaw telefon plus PDA. Smartphone’y są kupowane ze względu na przyjęty obecnie standard. Korzystanie z mobilnych aplikacji przez nie jest raczej bierne i sprowadza się do czytania maili czy sprawdzania terminarza. Jeżeli zależy nam na aktywnym wykorzystywaniu urządzenia, zadecydowanie lepiej sprawdzają się palmtopy i palmofony. Swoją budową dostosowane są do wygodnej pracy — duży wyświetlacz ułatwia otwieranie i edytowania dokumentów Worda, Excela, a także korzystanie z innych mobilnych aplikacji.

— Ci sami ludzie używają notebooka z kartą i rozbudowanego telefonu, a wszystko zależy od sytuacji. Czasem nie opłaca się wyjmować i uruchamiać komputera, a później logować się do sieci, jeśli możemy coś sprawdzić w ciągu kilku sekund na ekranie telefonu — tłumaczy Bartosz Szczerbiński.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Wawer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Telekomunikacja / Początki już były