Poczta Polska ma być nowoczesna w 2013 r.

Magdalena Wierzchowska
21-01-2008, 07:46

Musimy uczynić z Poczty Polskiej dynamiczne przedsiębiorstwo — mówi wiceminister infrastruktury. Karkołomne zadanie. Komercjalizacja za gwarancje posad — tego bowiem chcą związki.

Ledwo Ministerstwo Infrastruktury zabrało się do reformy Poczty Polskiej, a już ma poślizg.

— Projekt ustawy o komercjalizacji firmy miał być skierowany pod obrady komitetu stałego Rady Ministrów w styczniu, ale przesunęliśmy termin na marzec. Wcześniej chcę zapoznać się z sytuacją w przedsiębiorstwie i odbyć rozmowy z dyrekcją i związkami — mówi Maciej Jankowski, wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za ten sektor.


Minister kontra związki
Poczta Polska to największy pracodawca w Polsce — zatrudnia około 100 tys. osób. Próba komercjalizacji i prywatyzacji oznacza, że w tle są zwolnienia. Wiceminister unika odpowiedzi na pytanie o redukcję zatrudnienia.

— Naszym celem nie są zwolnienia, lecz uczynienie z Poczty Polskiej dynamicznego przedsiębiorstwa — mówi Maciej Jankowski.

W firmie nie na darmo działa 45 organizacji związkowych, które skutecznie blokują wszelkie próby reformy, grożąc strajkami.

— Nie możemy w spokoju przyjąć komercjalizacji i prywatyzacji firmy bez gwarancji pracowniczych czy jakiejkolwiek ochrony pracowników — mówi Piotr Grzybowski, szef związku zawodowego Kontra.

Związki są na tyle skuteczne, że w 2005 r. przeforsowały umowę, dzięki której nie można przesunąć pracownika na inne stanowisko lub zmienić wysokości jego pensji. Podpisał ją Tadeusz Bartkowiak, który zaczynał urzędowanie od zapowiedzi 20-procentowych zwolnień. Porozumienie obowiązuje do końca roku.


Prywatyzacja w 2010 r.
Maciej Jankowski obiecuje, że zrobi wszystko, by ustawa o komercjalizacji weszła w życie w połowie roku. Dzięki niej Poczta Polska przekształci się z przedsiębiorstwa państwowego w jednoosobową spółkę skarbu państwa. To pierwszy etap. Kolejnym jest prywatyzacja. Rząd wstępnie opowiada się za sprzedażą części akcji przez giełdę. Powinien na nią trafić pakiet mniejszościowy, bo państwo chce zachować pakiet kontrolny.

— Najszybszy możliwy termin wejścia firmy na giełdę to 2010 r., o ile taka będzie decyzja rządu — zastrzega Maciej Jankowski.

Na reformie Poczty Polskiej kolejne rządy łamały sobie zęby. Czy rządowi Donalda Tuska uda się zrestrukturyzować molocha? Pierwszym zwiastunem zmian jest wprowadzona w życie pod koniec ubiegłego roku nowelizacja ustawy, umożliwiająca ogłoszenie przez Pocztę Polską upadłości. Reformę wymusiła Komisja Europejska, której nie podobało się, że firma mogła zadłużać się bez końca, a za długi odpowiadał skarb państwa. Nadzieję daje zbliżająca się pełna liberalizacja rynku — najpóźniej w 2013 r. ma być uwolniony rynek przesyłek do 50 g, stanowiący 30 proc. przychodów firmy.

— W interesie Poczty Polskiej i nas wszystkich jest, by w 2013 r. była nowocześnie zarządzaną firmą, zdolną do działania w warunkach konkurencji — mówi Maciej Jankowski.


 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Magdalena Wierzchowska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Inwestora / Poczta Polska ma być nowoczesna w 2013 r.