Narodowy
operator może wyjść na plus już w 2011 r. Pomogą m.in. gigantyczne oszczędności
Do 2015 r. nowa strategia
ma przynieść 1,5 mld zł.
Pomogą usługi logistyczne
i finansowe. Oraz e-paczka
dla internautów.
Narodowy operator pocztowy już w 2013 r. straci monopol. Wcześniej Poczta Polska (PP) chce poprawić kondycję. Nowa strategia na lata 2010-15 przewiduje gigantyczne oszczędności i wzrost przychodów.
— Już widzimy pozytywną zmianę. W 2009 r. po raz pierwszy wzrost przychodów był większy niż kosztów. Zakładamy, że w 2011 r. powinniśmy osiągnąć dodatni wynik finansowy — zapowiada Andrzej Polakowski, prezes Poczty Polskiej.
Nowe usługi
Rywale PP coraz agresywniej walczą o klientów korporacyjnych. Narodowy operator nie zamierza się poddać. Dla dużych firm nadających przesyłki do miast przygotował nową usługę — przesyłkę aglomeracyjną. Dzięki niższym kosztom ma być tańsza niż dotychczasowa.
— Już przedstawiliśmy klientom masowym naszą ofertę. Ich pierwsze reakcje są bardzo pozytywne — zapewnia Mariusz Popek, członek zarządu PP odpowiedzialny za usługi pocztowe i finansowe.
Spółka nadepnie na nogę firmom kurierskim. Przygotowała nowości dla robiących zakupy w sklepach internetowych.
— Istotą e-przesyłki jest rezygnacja z tzw. ostatniej mili: klient będzie odbierał przesyłkę w wybranym przez siebie urzędzie pocztowym. Dzięki niższym kosztom mogliśmy zaoferować niższą cenę. Powiadomienie o możliwości odebrania paczki klient dostanie e-mailem lub SMS-em. Usługa jest już po etapie pilotażu i wprowadzamy ją na szeroką skalę. Zabiegamy o to, by sklepy internetowe wpisały e-paczkę na listę możliwych sposobów dostawy — wyjaśnia Mariusz Popek.
Logistyka i finanse
W myśl nowej strategii PP ma mocno wejść na rynek usług logistycznych. Ofertę kieruje głównie do banków i dużych sieci handlowych.
— Chcemy specjalizować się w logistyce gotówki. Mamy w tym doświadczenie, jakiego nie ma żadna inna firma w Polsce, nabyte m.in. dzięki dystrybucji świadczeń ZUS. Usługi logistyczne będą obejmowały m.in. odbiór pieniędzy, przewóz, dystrybucję, dostarczanie gotówki do bankomatów — zapowiada Andrzej Polakowski.
Zarząd PP widzi przyszłość także w finansach. Obecnie nie jest zadowolony z poziomu sprzedaży usług bankowych i ubezpieczeniowych.
— Będziemy realizowali dwa projekty: jeden to "mikrooddziały" — zarządzanie usługami finansowymi przez Bank Pocztowy, drugi —sprzedaż i zarządzanie usługami finansowymi przez Pocztę Polską. W każdym wypadku chodzi o zwiększenie efektywności sprzedaży usług bankowych i ubezpieczeniowych, najlepiej w pakiecie — zapowiada Mariusz Popek.
Rentowna sieć
Poczcie zależy na poprawie efektywności sieci. Jej wielkość obecnie regulują przepisy: jedna placówka musi przypadać na każde 7 tys. mieszkańców lub 85 km kw. terenu. Zarządowi przeszkadza jednak inny limit — prawo każe PP utrzymywać co najmniej 8240 placówek w całym kraju.
— Będziemy starać się o zmianę rozporządzenia i zniesienie tego sztywnego limitu. Nie pozwala on na efektywne zarządzanie siecią. Chcemy optymalizować jej wielkość. Optymalizacja ma być kompromisem pomiędzy dostępnością do sieci a wartością transakcji w niej zawieranych. Obecnie ten kompromis nie istnieje — mówi prezes Poczty Polskiej.
Jego zdaniem, mniejsza i bardziej efektywna sieć placówek pocztowych pozwoli na poprawę rentowności całego przedsiębiorstwa, a jednocześnie na oferowanie klientom atrakcyjniejszych cen.
Ogromne oszczędności
Zarząd PP zapewnia, że wdrożenie nowej strategii nie będzie wymagało wielkich nakładów. Większość wydatków (np. na systemy informatyczne) już poniesiono. Największym kosztem ma być około 150 mln zł na wyposażenie i modernizację węzłów logistycznych. Za to efekty osiągnięte dzięki oszczędnościom i zwiększeniu przychodów będą ogromne.
— Do 2015 r. optymalizacja sieci placówek przyniesie oszczędności około 500 mln zł. Optymalizacja terenowych struktur biznesowych to kolejne 200 mln zł. Integracja funkcji administracyjnych — 170 mln zł. Usługi finansowe przyniosą 140 mln zł, a usprawnienie procesów wewnętrznych — 250 mln zł. To tylko największe kwoty —mówi Andrzej Polakowski.
Strategia przyniesie także redukcję zatrudnienia. O skali trudno jeszcze mówić. Proces ten trwa zresztą od lat.
— W tym roku zakładamy, że do realizacji naszych zadań musimy mieć 91,7 tys. etatów. Dla porównania: w zeszłym roku było to 94 tys. — mówią szefowie PP.
Rafał Brzoska, prezes Integer.pl, grupy obejmującej InPost
Zawiadomimy urząd antymonopolowy
Przesyłka aglomeracyjna, którą wprowadza Poczta Polska, jest zdaniem prawników niezgodna z prawem. Ponieważ nie jest usługą powszechną, podlega podatkowi VAT. W dodatku PP nie informuje o tym klientów.
Podobna sytuacja zdarzyła się w innych krajach, np. w Wielkiej Brytanii, gdzie TNT Post zaskarżył podobną usługę świadczoną przez Royal Mail. My skłaniamy się ku zawiadomieniu UOKiK o nadużywaniu przez PP pozycji monopolisty. Z tego, co wiemy, inni operatorzy prywatni już to zrobili.
Nie czujemy się zagrożeni także przez wprowadzenie e-przesyłki przez PP. Od dawna świadczymy usługę Paczkomatu, która bije na głowę wszelkie propozycje PP: jest tańsza i szybsza, a zainteresowanie nią rośnie lawinowo.
Andrzej Malinowski, prezydent Konfederacji Pracodawców Polskich
Poprawcie jakość
Poczta Polska już dawno powinna przejść gruntowną restrukturyzację. Jednak teraz musi przede wszystkim skoncentrować się na odzyskaniu dobrego imienia i poprawieniu rzetelności. Wprowadzanie kolejnych usług i wchodzenie na nowe rynki jest dobrym krokiem, ale przyniesie efekty tylko wtedy, kiedy klienci będą chcieli z nich skorzystać. Dopóki będą mieli obawy, że ich przesyłki nie dotrą na czas, będą wybierali operatorów alternatywnych. Dlatego priorytetem musi być poprawa jakości i terminowości usług.
Katarzyna Latek