Celem przygotowywanych przez pracowników Poczty Polskiej zmian jest restrukturyzacja przedsiębiorstwa, ale nie przez redukcję etatów, poinformował w środę PAP rzecznik prasowy Poczty, Marcin Anaszewicz. Przedstawiciel "Solidarności" w Poczcie obawia się jednak zwolnień.
Obradująca w Gdańsku Komisja Krajowa NSZZ "Solidarność" wezwała we wtorek wieczorem ministra infrastruktury oraz dyrektora generalnego Poczty Polskiej do przedstawienia pełnego planu reorganizacji tego przedsiębiorstwa oraz "uczciwego dialogu w tej sprawie z partnerami społecznymi".
Komisja Krajowa "S" ostrzegła, że sytuacja w firmie grozi wybuchem konfliktu społecznego o zasięgu ogólnopolskim, ogromnym zadłużeniem firmy oraz masowymi zwolnieniami pracowników.
"Strategia Rozwoju Poczty zakłada wykorzystanie całego potencjału kadrowego naszego Przedsiębiorstwa. Nie ulega jednak wątpliwości, że pewna racjonalizacja zatrudnienia musi nastąpić, ale likwidacja stanowisk nie jest celem samym w sobie. Ewentualna redukcja zatrudnienia będzie wynikała w przyszłości z pozycji rynkowej (popytu na usługi) oraz skutków utechnicznienia procesów technologicznych" - informuje rzecznik Poczty.
Jak wyjaśnił, wszystkie rozwiązania organizacyjne przygotowane zostały przez specjalnie do tego celu powołane zespoły robocze, w których pracowało blisko 300 pocztowców. Kierunki zmian oraz projekty zostały również zaprezentowane Radzie Poczty Polskiej, w skład, której obok przedstawicieli Ministra Infrastruktury wchodzą również przedstawiciele załogi.
"Przygotowane projekty omawiane były zarówno z całą kadrą kierowniczą, jak i pracownikami wszystkich zakładów pracy. Elementem konsultacji i dialogu społecznego są również obecnie prowadzone wspólne rozmowy dotyczące wypracowania pakietu socjalnego oraz ustalenia wskaźnika wzrostu płac w 2005 roku" - napisał Anaszewicz w oświadczeniu przekazanym w środę PAP.
Jak powiedział w środę PAP przewodniczący sekcji krajowej pracowników Poczty NSZZ "Solidarność" Jerzy Lach, konsultacje ze związkami są prowadzone w sposób niewłaściwy, ponieważ stanowisko związków nie jest brane pod uwagę przy podejmowaniu decyzji, często związki mają zbyt mało czasu na rozpatrzenie propozycji dyrekcji poczty.
Związki chcą przede wszystkim ustalenia pakietu socjalnego dla pracowników, w którym zawarte będą gwarancje zatrudnienia tam, gdzie to możliwe, program szkoleń dla pracowników, którzy będą musieli zmienić kwalifikacje, a także gwarancje finansowe dla tych pracowników, którzy będą musieli odejść, powiedział Lach.
Związki oczekują też przedstawienia jasnej i spójnej wizji przyszłości Poczty, ponieważ, jak powiedział Lach, koncepcja ta zmienia się z czasem.
"Chcielibyśmy, by pan dyrektor Poczty policzył, ile to nas będzie kosztować, jakie będą efekty finansowe dla firmy w przyszłości" - powiedział Lach. Związkowcy obawiają się, że bez spójnego i konsekwentnego programu oraz rachunku finansowego, których ich zdaniem brak, Poczcie grozi w przyszłości przejęcie przez zachodniego operatora.
W stanowisku Komisji Krajowej "S", przysłanym we środę PAP, związkowcy domagają się "zaniechania jednostronnego narzucania swojej woli oraz uwzględniania merytorycznych uwag związków zawodowych, wskazań Rady Poczty Polskiej i opinii posłów z sejmowej komisji infrastruktury".
Związkowcy sprzeciwiają się także m.in. "dezintegracji przedsiębiorstwa, utracie jego pozycji na rynku i zaufania społecznego oraz roztrwonieniu wypracowanego przez lata majątku przedsiębiorstwa".