Podatek od psów pozostaje opoką

Jacek Zalewski
opublikowano: 2001-10-23 00:00

Nieumiejętność uregulowania przez cztery lata zasad finansowania jednostek samorządu terytorialnego był najważniejsza przyczyną niepowodzenia reformy samorządowej. Temat okazywał się dla rządu i parlamentu tak trudny, iż najłatwiej przychodziło przedłużanie o kolejny rok żywotu ustawy epizodycznej. .

Dopiero na samym końcu kadencji twórcy nowego podziału terytorialnego kraju obudzili się i 24 sierpnia uchwalili zupełnie nową ustawę. Ogólny stan finansów publicznych spowodował jednak, że wraz z innymi ustawami poszła ona pod nóż prezydenckiego weta. Wiele przyjętych w niej rozwiązań nowy rząd może twórczo zweryfikować i ponownie skierować na ścieżkę legislacyjną. Ustawa wejdzie w życie od 1 stycznia 2003 r. i posłuży samorządom nowej kadencji, wybranym prawdopodobnie jeszcze przed wakacjami.

Ale na razie zbliża się 1 stycznia 2002 r. Brak czasu wymusza zachowanie ciągłości pomiędzy ekipami — rząd Leszka Milera przejął od rządu Jerzego Buzka projekt krótkiej ustawy o przedłużeniu do 31 grudnia 2002 r. ważności dotychczasowej ustawy o dochodach jednostek samorządu terytorialnego. Po dzisiejszym posiedzeniu ma on zostać skierowany do Sejmu jako nadzwyczaj pilny.

Samorządowcy uzyskują potwierdzenie tego, czego się spodziewali. Zarządy gmin, powiatów i województw — zobowiązane do wniesienia do 15 listopada projektów budżetów na rok 2002 do rad i sejmików — skonstruują je na tych samych zasadach, co dotychczas. Jedynie finansowa mizeria samorządu będzie zdecydowanie większa. Nic dziwnego, że skarbnicy powiatów mówią do swoich odpowiedników gminnych — wam to dobrze, możecie ściągać podatek od posiadania psów...