Podatek za głośne auta i wagony

Katarzyna Kapczyńska, MIR, Paweł Janas
opublikowano: 2008-08-25 09:26

Drożejące paliwa i chęć ochrony środowiska powodują, że Komisja Europejska (KE) dąży do tego, aby kierowcy słono płacili za nadmierną emisję hałasu i spalin, i oszczędzali, jeśli zainwestują w pojazdy ekologiczne.

Przedstawiła komunikat do Parlamentu i Rady Europejskiej. Ministerstwo Infrastruktury zbiera do niego opinie do 26 sierpnia, by potem przesłać je Brukseli. Dla zainteresowanych firm i organizacji przedsiębiorców to najlepszy moment, by wpłynąć na kierunek legislacji w UE.

Pieszo taniej...

Bruksela chce, by opłaty nakłaniały do korzystania z bardziej ekologicznych form transportu. "Użytkownicy transportu już ponoszą znaczne koszty, jednak płacone przez nich ceny często nie odzwierciedlają realnych kosztów, jakie ponosi społeczeństwo (…) Instrumenty ekonomiczne, dzięki którym opłaty byłyby pobierane w bardziej inteligentny sposób (tj. podatki, opłaty lub systemy handlu uprawnieniami do emisji), mogą być zachętą dla użytkowników transportu do przejścia na pojazdy lub rodzaje transportu powodujące mniejsze zanieczyszczenie środowiska (w tym na transport rowerowy lub pieszy)” — napisała Komisja Europejska.

…drożej w tłoku...

Na początek Bruksela przygotowała projekt dyrektywy zmieniającej zasady pobierania opłat od ciężarówek. Zreformowane myto ma być uzależnione od hałasu, emisji CO 2 , zatłoczenia czy pory dnia. — Auta ciężarowe na przykład będą miały wysoką stawkę za hałas, jeśli będą jechać w nocy, ale wówczas będą też mieć niższą stawkę za mniejsze zatłoczenie. Tylko kto ma monitorować, kto ma sprawdzać, kiedy i jaką stawkę ma płacić kierowca? — pyta Andrzej Lewandowicz, wiceprezes Autostrady Wielkopolskiej, koncesjonariusza A-2 Nowy Tomyśl — Konin.

Projekt dotyczy tylko ciężarówek, ale Bruksela chce, aby wszyscy kierowcy pojazdów płacili za zanieczyszczanie środowiska. „Komisja zachęca państwa członkowskie do wdrożenia systemu pobierania opłat obejmującego całość transportu drogowego, a nie tylko pojazdy ciężarowe, ponieważ takie rozwiązania stanowiłyby dla wszystkich użytkowników dróg zachętę do zmiany zachowań” — napisała KE.

Tomasz Niemczyński, szef  Stalexport Autostrada Małopolska (A4 Kraków — Katowice), uważa, że zmiany opłat mogą mieć pozytywny skutek i rozładować zatłoczone trasy. — Jeśli staną się prawem, będziemy rozmawiać o zmianach w umowie koncesyjnej, ale myślę, że wdrożenie nowych zasad potrwa sporo czasu — mówi Tomasz Niemczyński.

Część rozwiązań prawnych UE ma przedstawić w najbliższych 18 miesiącach. Sporo zmieni się nie tylko dla kierowców, ale także dla firm paliwowych.

Więcej w poniedziałkowym wydaniu "Pulsu Biznesu".