Podatki, dług czy oszczędności. Jak sfinansować armię

Ignacy MorawskiIgnacy Morawski
opublikowano: 2024-08-28 20:00

Rząd planuje zwiększenie wydatków na obronę narodową do prawie 5 proc. PKB, co jest uzasadnione rosnącym zagrożeniem ze strony Rosji. Istotne pytanie brzmi, jak w długim okresie je finansować. Prawie 70 proc. ekonomistów ankietowanych przez Panel Ekonomistów uważa, że źródłem finansowania powinny być wyższe podatki, głównie pośrednie. Ale nie wszyscy się z tym zgadzają.

Posłuchaj
Speaker icon
Zostań subskrybentem
i słuchaj tego oraz wielu innych artykułów w pb.pl
Subskrypcja

Sposób finansowania wydatków obronnych to temat najnowszego Panelu Ekonomistów, w którym eksperci z uczelni wyższych, instytucji finansowych i ośrodków badawczych/analitycznych dzielą się opiniami na temat ważnych zmian ekonomicznych. Polska radykalnie w ostatnich latach zwiększyła wydatki na obronę narodową — do 2021 r. wydawaliśmy na ten cel 2 proc. PKB, teraz prawie 5, czyli prawie tyle, ile na edukację. Na razie powoduje to wzrost deficytu fiskalnego państwa, czyli dodatkowe emisje obligacji. Ale czy tak powinniśmy robić dalej?

67 proc. ankietowanych uważa, że dodatkowe wydatki obronne powinniśmy finansować dodatkowymi podatkami.

— Może nie wszyscy wiedzą, ale Grecja, która wpadła w problemy fiskalne, zasłynęła nie tylko z nadmiernych wydatków socjalnych w stylu 13. i 14 .emerytura, bonusy itd. Przez dwie dekady (lata 70. i 80.) wydawała średnio na armię około 5 proc. PKB, potem zredukowała ten wskaźnik, ale dalej wynosił on znacznie powyżej 2 proc. Wielki grecki dług w dużym stopniu wynikał także z dużych wydatków obronnych — ostrzega Sławomir Dudek, prezes Instytutu Finansów Publicznych, w przeszłości wieloletni pracownik Ministerstwa Finansów.

Ale nie wszyscy uważają, że podniesienie podatków jest niezbędne.

— W 2022 r. Izrael wydał na obronę 5 proc. PKB przy całkowitych wydatkach sektora finansów publicznych 37 proc. PKB, podczas gdy Polska tylko 2 proc. PKB przy wydatkach sięgających aż 44 proc. PKB. Możemy więc podnieść wydatki na obronę, zmieniając jedynie strukturę wydatków — argumentuje ekonomista Rafał Trzeciakowski.

Niektórzy ankietowani wskazują, że skoro wydatki na obronę dotyczą losu przyszłych pokoleń, to można je też sfinansować dodatkowym długiem. Tym bardziej że przy kontraktach obronnych kredyt często jest wpisany w kontrakt jako bezpośrednie źródło finansowania.

Panuje jednak dość duża zgoda co do tego, że jeżeli podatki miałyby wzrosnąć, to należałoby to zrobić głównie po stronie podatków pośrednich, a nie bezpośrednich. Niektórzy twierdzą, że najlepsze byłoby finansowanie wyższym efektywnym podatkiem VAT, inni, że należałoby wprowadzić podatki powiązane z finansowaniem obrony narodowej.

Patrząc na budżet na 2025 r., na razie rząd wybiera opcję finansowania długiem.

Podatki muszą być wyższe
Paweł Doligalski
wykładowca Uniwersytetu w Bristolu
Podatki muszą być wyższe

Wygląda na to, że jesteśmy na nowej, wyższej ścieżce wydatków publicznych i nie ma perspektyw, aby to miało się zmienić w średnim okresie. Warto podnieść podatki wcześnie, aby nie musieć podnosić ich później gwałtownie i bardziej znacząco.

Dług może być lepszym rozwiązaniem
Marcin Wolski
doradca ekonomiczny, EBI
Dług może być lepszym rozwiązaniem

Finansowanie infrastruktury obronnej akurat lepiej finansować instrumentami dłużnymi niż transferami, rozkładając ciężar spłat na kolejne pokolenia, które również będą korzystać z budowanego bezpieczeństwa.

Zetnijmy raczej inne wydatki
Andrzej Rzońca
profesor SGH
Zetnijmy raczej inne wydatki

Wzrost wydatków na obronność można sfinansować rezygnacją z innych wydatków. Według MFW w bieżącym roku wydatki publiczne w Polsce mają być wyższe niż w Szwecji czy Norwegii. Jest więc z czego rezygnować.