Podatki są wypadkową obietnic i rachunków

Jacek Zalewski
opublikowano: 20-05-1999, 00:00

Podatki są wypadkową obietnic i rachunków

Środowisko przedsiębiorców w tych dniach uważnie nasłuchuje wiadomości ze sfer rządowych, jako że koalicja AWS/UW wypuściła polityczny balon w postaci zapowiedzi obniżenia do 28 proc. podatku dochodowego od osób prawnych od 1 stycznia 2000 r. Czekając na treściwe danie — jakim będzie dopiero konkretny projekt nowelizacji ustawy — można w komentarzu pożywić się tylko informacyjnymi okruchami.

EMOCJONUJĄCY SIĘ stawką podatku muszą pamiętać, że jest ona tylko jednym z czynników wpływających na wysokość fiskalnego obciążenia firmy. Przecież przedmiotem opodatkowania jest dochód, czyli nadwyżka przychodów nad kosztami ich uzyskania. Kryterium zakwalifikowania każdego wydatku do kosztów stanowi ocena, czy jest on bezpośrednio powiązany z osiągnięciem przychodu. Obecna ustawa zawiera już ponad 60 kosztowych wyłączeń. Mimo to aparat skarbowy stwierdza, że przedsiębiorcy wciąż manipulują wydatkami firm, sztucznie nabijając koszty uzyskania przychodów. Ewentualne obniżenie stawek powiązane będzie z radykalnym wydłużeniem owej listy wyłączeń, czyli zwiększeniem podstawy opodatkowania. Zlikwidowane zostaną także ulgi inwestycyjne. A zatem po przeliczeniu może się okazać, że podmioty gospodarcze nic na całej zmianie nie zyskają, a wręcz stracą.

WARTO PRZYPOMNIEĆ, że to koalicja SLD/PSL już trzy lata temu ustaliła zasadę corocznego obniżania o 2 proc. podatku dochodowego od osób prawnych (patrz wykres). Według obowiązującej ustawy, w roku 1999 wynosi on 34 proc. podstawy opodatkowania, od 1 stycznia 2000 r. zaś miał wynosić 32 proc. Następne lata nie zostały ustawowo rozpisane, ale przedsiębiorcy logicznie mogli spodziewać się 30, 28, 26, 24... Ogłoszony obecnie zamysł rządu AWS/UW sprowadza się do jednorazowej obniżki o 6 proc. na przełomie 1999/2000, a potem utrzymywania tempa corocznych obniżek o 2 proc., do docelowego poziomu 22 proc. w roku 2003. Byłaby to wielkość bardzo atrakcyjna w skali europejskiej, przyciągająca do Polski znacznie większą liczbę zagranicznych inwestorów. I taki jest podstawowy cel planowanej skokowej obniżki.

ZMNIEJSZENIE STAWKI podatku dochodowego tylko od osób prawnych spowoduje rozdźwięk między podatnikami — osoby fizyczne prowadzące działalność gospodarczą jednoosobowo, rodzinnie lub w formie spółki cywilnej będą płacić według skali progresywnej (19 proc. oraz 30 lub 40 proc. od nadwyżki), natomiast osoby prawne (w tym spółki prawa handlowego) liniową stawkę 28 proc. Byłaby to nieuzasadniona dyskryminacja drobnych podmiotów gospodarczych. Jeśli stawki dla obu sektorów nie zostaną wyrównane — sensownym wyjściem może być przejście małych firm na ryczałt od przychodów ewidencjonowanych.

PRZEDTEM JEDNAK musi się rozstrzygnąć przyszłość zryczałtowanego podatku dochodowego, a szczególnie karty podatkowej, na podstawie której rozlicza się drobne rzemiosło. Służby skarbowe uważają, że karta podatkowa z samego założenia zachęca do prania pieniędzy, umożliwiając nieograniczone zawyżanie obrotu bez ponoszenia jakichkolwiek obciążeń podatkowych. Rozsądnym wyjściem od zaraz wydaje się jednak nie likwidacja karty, lecz radykalne ograniczenie rodzajów działalności nią objętych.

BARDZO TRUDNA sytuacja budżetowa, z nadspodziewanie szybko rosnącym w roku 1999 deficytem, powoduje, że koalicja rządowa stara się rozwiązać kwadraturę koła: zrealizować polityczne obietnice zmniejszenia podatków, a jednocześnie utrzymać co najmniej na obecnym poziomie — jeśli nie zwiększyć! — łączne wpływy podatkowe budżetu. Klucz do tego zadania tylko częściowo znajduje się w podatkach dochodowych od osób prawnych. Znacznie trudniejsze do zreformowania i ważniejsze społecznie są podatki od osób fizycznych.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jacek Zalewski

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Gospodarka / Podatki są wypadkową obietnic i rachunków