„Rząd utrzymuje tak wysokie podatki od samochodów i motocykli, że firmom trudno jest rozszerzać skalę działalności” - stwierdził Shekar Viswanathan, wiceprezes lokalnego oddziału Toyoty. „Wysokie opłaty powodują również, że posiadanie samochodu jest poza zasięgiem wielu konsumentów, co oznacza, że fabryki są nieaktywne, a nowe miejsca pracy nie są tworzone” – dodał.

Toyota, jeden z największych producentów samochodów na świecie, rozpoczęła działalność w Indiach w 1997 roku. Jej lokalna jednostka jest w 89 proc. własnością japońskiej firmy i ma niewielki udział w rynku. W sierpniu było to zaledwie 2,6 proc. w porównaniu z prawie 5 proc. rok wcześniej.
W Indiach pojazdy silnikowe, w tym samochody, jednoślady i samochody sportowe (choć nie pojazdy elektryczne), podlegają opodatkowaniu w wysokości nawet 28 proc.. Do tego dochodzą dodatkowe opłaty, od 1 do nawet 22 proc., w zależności od typu, rozmiaru lub pojemności silnika samochodu. Podatek od czterometrowego SUV-a o pojemności silnika powyżej 1500 cm3 sięga nawet 50 proc.
Ze względu na duże obciążenia fiskalne w ostatnich latach z działalności w Indiach wycofały się także koncerny Ford i General Motors.