Podatkowy bat trzeba omówić

opublikowano: 10-01-2014, 00:00

Komitet Rady Ministrów nie przyjął groźnych zmian w ordynacji podatkowej z powodu rozbieżności w jego ocenie.

Ministerstwu Finansów (MF) nie udało się przeforsować kontrowersyjnego projektu zmian w ordynacji podatkowej, który de facto nakłada obowiązek płacenia możliwie najwyższych podatków. — Odbyła się dyskusja nad projektem, jednak nie został on przyjęty przez Komitet Rady Ministrów [KRM — red.] z powodu rozbieżnych opinii. Ma wrócić pod obrady, gdy zostanie w pełni uzgodniony — mówi osoba z kancelarii premiera. Niebezpieczne dla podatników pomysły MF mają liczne grono przeciwników — nie tylko wśród przedsiębiorców.

— W ocenie tego projektu pojawiły się duże różnice zdań między resortem finansów a Rządowym Centrum Legislacji (RCL) i resortem gospodarki. Są one na tyle istotne, że powołano specjalny zespół do ich usunięcia i uzgodnienia projektu — mówi członek KRM.

Główną osią sporu jest pomysł wprowadzenia klauzuli o unikaniu opodatkowania. Dzięki niej resort finansów chce zwalczać legalne sposoby obniżania podatków. Klauzula ma pozwolić fiskusowi żądać zapłaty zaoszczędzonego podatku i nakładać dodatkową sankcję w wysokości 30 proc. jego wartości.

MF twierdzi, że będzie służyła tylko walce z agresywną optymalizacją podatkową, stosowaną przez duże koncerny. Janusz Cichoń, wiceminister finansów, zapewniał, że uczciwi podatnicy mogą spać spokojnie.

Takie tłumaczenia nie przekonują prawników RCL. Alarmują oni, że MF forsuje rozwiązania, które już raz (w 2004 r.) zakwestionował Trybunał Konstytucyjny (klauzula obejścia prawa podatkowego).

Dr Jacek Krawczyk, wiceprezes RCL, twierdzi, że polski system prawny nie daje podstaw, by żądać układania biznesów i podpisywania umów w sposób najbardziej korzystny dla fiskusa, i nie zakazuje legalnego obniżania opodatkowania. Jego zdaniem, propozycje MF łamią konstytucję.

Bardzo ciekawą argumentację przedstawił resort gospodarki. Jego zdaniem, organa skarbowe nie mają odpowiednich kompetencji i doświadczenia w ocenianiu zdarzeń gospodarczych dotyczących np. wypracowywania zysków, konkurowania, relacji z kontrahentami, długofalowego rozwoju biznesu.

— Decyzje biznesowe podejmowane są na podstawie różnych motywów, także emocjonalnych. Przyznanie organom skarbowym kompetencji do ich oceny i weryfikacji sprawi, że podatnicy będą zmuszeni do odpierania stricte podatkowej interpretacji swych działań — podkreśla Mariusz Haładyj, wiceminister gospodarki.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jarosław Królak

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu