Podatkowy retusz bije w producentów kas

Sebastian Gawłowski
opublikowano: 2006-02-15 00:00

Wicepremier i minister finansów prof. Zyta Gilowska planuje zmiany w ustawie VAT-owskiej, które obejmowałyby m.in. zwolnienie małych firm z przychodami do 32 tys. EUR rocznie z obowiązku instalowania kas fiskalnych. To dobra informacja dla przedsiębiorców, ale zła dla notowanych na giełdzie producentów tych urządzeń: Novitusa i Elzabu. Kurs Elzabu spadał wczoraj w trakcie sesji ponad 5 proc. Novitus trzymał się lepiej — zyskał około 0,3 proc.

Akcjonariusze tych spółek liczyli na szybki wzrost rynku kas. Umożliwiała to dotychczasowa polityka Ministerstwa Finansów (MF), które systematycznie obejmowało tzw. obowiązkiem fiskalizacji kolejne grupy zawodowe. Prospekt Novitusa wyliczał około 50 takich grup, przede wszystkim w usługach. Efektem zmiany polityki fiskusa będzie ograniczenie tempa wzrostu rynku kas fiskalnych, co z pewnością odbije się na sytuacji ich producentów. Novitus w prospekcie szacował popyt w najbliższych latach na blisko 130 tys. urządzeń rocznie. Wśród proponowanych przez MF zmian jest m.in. wycofanie kas z taksówek. Wprowadzono je tam zaledwie dwa lata temu, co dało producentom znaczące zyski.

Remigiusz Sopel, analityk Dom Maklerskiego IDMSA, uważa, że ruch w drugą stronę nie grozi jednak załamaniem rynku. Ten będzie rozwijał się wolniej, ale trend wzrostowy w wynikach spółek powinien zostać utrzymany. Pomoże w tym: popyt wtórny (starzy klienci wymieniający urządzenia na nowe), spodziewany rozwój gospodarki i dalsza dywersyfikacja oferty.

Funkcje używanych maszyn stosunkowo szybko stają się niewystarczające wobec rosnących potrzeb firm lub ustaleń MF (np. dotyczących liczby raportów dobowych, które może sporządzić urządzenie). To nakręca popyt odtworzeniowy. Jest on szacowany na 100 tys. urządzeń rocznie, przy założeniu, że wymienia się co roku 9 proc. z 1,2 mln eksploatowanych maszyn. Średni czas pracy urządzenia fiskalnego wynosi pięć lat.

Kluczem do uniezależnienia się giełdowych spółek od regulowanego przez urzędników rynku jest dywersyfikacja oferty. Obie nastawiają się na zintegrowane rozwiązania obsługujące cały system sprzedaży. Przeznaczone są one dla dużych firm, których planowane przez MF zmiany nie obejmą. Obie też szukają swoich szans na rynku urządzeń niefiskalnych (np. wagi). Liczą też na eksport.

Warto zwrócić uwagę, że Novitus pozyskał niedawno inwestora branżowego — spółkę giełdową Comp, specjalizującą się w kryptografii i szyfrowaniu. Efektów współpracy między nimi można szukać chociażby w rozliczaniu transakcji kartami elektronicznymi i integracji systemów sprzedaży z telekomunikacją. Ten rynek rośnie szybciej od rynku internetowego.

OKIEM PREZESÓW

Jesteśmy odporni

Informacja o możliwej liberalizacji rynku kas fiskalnych kłóci się z dotychczasową polityką MF. Jeśli zmiany wejdą w życie, wpłynie to negatywnie nie tylko na rynek kas, ale głównie na budżet. Elzab jest w dużym stopniu uodporniony na ewentualne zmiany. Dotyczą one głównie drobnych użytkowników tańszych i prostszych kas. To jedynie 25 proc. naszej sprzedaży.

Koncentrujemy się na rozwiązaniach systemowych dla większych firm. Różnicujemy ofertę dzięki sprzedaży wag elektronicznych. Rozwijamy spółkę

na Węgrzech. 

Jerzy Biernat, prezes Elzabu

Stawiamy na górną półkę

Novitus to nie tylko kasy fiskalne i rynek krajowy. Postawiliśmy na rozwiązania systemowe i urządzenia z górnej półki, przeznaczone dla dużych placówek handlowych i rynku odtworzeniowego. Tu plany MF się nie zmieniły. Zwiększamy eksport, co dodatkowo uniezależnia nas od niestabilności przepisów w kraju. Jesteśmy obecni w logistyce, usługach i coraz bardziej w przemyśle. Dywersyfikujemy sprzedaż i zwiększamy udział w przychodach segmentu niefiskalnego. Liczymy na korzyści z współpracy z Compem.

Bogusław Łatka

prezes Novitusa