Podaż podąża za popytem

W pierwszych 6 miesiącach 2017 r. wynajęto w Polsce ponad 1,82 mln mkw. powierzchni magazynowej — o 32 proc. więcej niż rok wcześniej

Podsumowanie I półrocza na rynku powierzchni magazynowych przygotowała firma doradcza Axi Immo. Z analizy wyłania się obraz dynamicznego wzrostu, o którym świadczy m.in. fakt, że 70 proc. transakcji stanowiły nowe umowy najmu i rozszerzenie dotychczasowych o nowe powierzchnie. Stan pustostanów na koniec II kwartału wynosił zaledwie 5,9 proc. z 12 mln mkw. jakimi obecnie dysponują magazyny klasy A w Polsce. Więcej magazynów do wynajęcia od ręki było w regionie Szczecina (8,7 proc. powierzchni) i Wrocławia (8,5 proc.), ale już w cieszącym się największym popytem regionie Polski Centralnej o wolnej powierzchni raczej nie ma co marzyć (0,7 proc.).

Zobacz więcej

WSZYSCY CHCĄ DO CENTRUM: Najwięcej magazynów— aż 444 tys. mkw. — wynajęto w Polsce Centralnej i to wszystko w ramach zaledwie 16 umów. Drugi wynik pod względem wielkości popytu osiągnął Górny Śląsk, gdzie wynajęto 401 tys. mkw., a trzeci Warszawa z wynikiem 392 tys. mkw. — mówi Anna Głowacz, dyrektor działu industrial w Axi Immo. Fot. ARC

— Najlepszy wynik odnotowano w Polsce Centralnej, gdzie wynajęto 444 tys. mkw. w ramach zaledwie 16 umów. Trzy z nich dotyczyły aż 52 proc. powierzchni najmu w regionie. Są to kontrakty na realizacje inwestycji BTS dla firm: Castorama, BSH i OBI. Drugi wynik pod względem wielkości popytu osiągnął Górny Śląsk, gdzie wynajęto 401 tys. mkw., a trzeci Warszawa z wynikiem 392 tys. mkw. — mówi Anna Głowacz, dyrektor działu industrial w Axi Immo.

Zainteresowanie nową powierzchnią magazynową najbardziej wzrosło w Polsce Centralnej (w porównaniu z I półroczem 2016 r. o 158 proc.) i na Górnym Śląsku (o 89 proc.).

— Ubiegły rok zakończył się rekordem 3,5 mln mkw. wynajętej nowej powierzchni, a na półmetku 2017 r. mamy już wynajęte prawie 2 mln. Cały czas trwają budowy, więc wszystko wskazuje na to, że rekord znowu zostanie pobity — komentuje Patrick Kurowski, dyrektor w dziale powierzchni magazynowych i przemysłowych firmy CBRE.

Żniwa dla deweloperów

Według Axi Immo, od stycznia do końca czerwca 2017 r. oddano do użytku 720 tys. mkw. nowych magazynów. Najwięcej powstało w okolicach Warszawy, Bydgoszczy i Poznania. Największy udział w nowej podaży mają deweloperzy: Panattoni (47 proc.), następnie Prologis (12 proc.) i Hillwood/7R (11 proc.). Na koniec czerwca w budowie było 1,71 mln mkw. powierzchnimagazynowych — o 100 proc. więcej niż w analogicznym okresie roku poprzedniego. Najwięcej inwestycji w budowie znajduje się w regionie Warszawy, na Górnym Śląsku i w Szczecinie.

— W pierwszym i drugim kwartale zawarliśmy transakcje na 795 tys. mkw. To prawie drugie tyle w porównaniu z 407 tys. mkw. w analogicznym okresie zeszłego roku. Ponad 97 proc. powierzchni to nowe umowy. Na koniec pierwszego półrocza Panattoni realizowało niemal 976 tys. mkw. — mówi Robert Dobrzycki, dyrektor generalny Panattoni Europe. Z kolei Prologis podpisał umowy najmu na 405 tys. mkw. i oddał do użytku cztery budynki o łącznej powierzchni 81 tys. mkw. W sumie na koniec I półrocza spółka miała w swoim polskim portfelu 2,4 mln mkw. nowoczesnej powierzchni magazynowej w 24 parkach.

— Wzrost podaży jest wysoki, ale dominują inwestycje BTS [budowa na potrzeby konkretnego klienta — red.] i pre-let [z podpisanymi z góry umowami najmu — red.]. Udział inwestycji spekulacyjnych, czyli do wynajęcia od zaraz nowym klientom, w powierzchni budowanych obiektów spada. Na koniec czerwca wynosił 24 proc., czyli o 18 punktów procentowych mniej niż w analogicznym okresie w roku poprzednim — komentuje Anna Głowacz.

Geografia rozwoju

Dla dużych inwestorów zagranicznych (jak Amazon, firmy motoryzacyjne, Zalando) nie ma znaczenia miasto, ale wybierając lokalizację, porównują całe kraje Europy Środkowej, uwzględniając kryteria demograficzne, geograficzne i kosztowe. Duże znaczenie ma koszt pracowników i ich dostępność. Chcąc zatrudniać 1000-3000 osób inwestor nie wybierze więc na lokalizację głównych centrów logistycznych, gdzie dostępność pracowników jest już mała, ale Szczecin czy Górny Śląsk, gdzie są jeszcze wyspy bezrobocia strukturalnego, a dobra komunikacja miejska pozwala im bez przeszkód dotrzeć do pracy.

— Jeszcze kilka lat temu deweloperzy interesowali się przede wszystkim lokalizacjami w centrum i na głównych szlakach handlowych. Od 2-3 lat atrakcyjne stają się tereny w mniejszych miastach, które po- siadają duży potencjał: Szczecin, Zielona Góra, Gorzów Wielkopolski, Świebodzin, Bolesławiec, Opole, Kalisz, Radom, Lublin, Bydgoszcz — wymienia Patrick Kurowski. Anna Głowacz do takich lokalizacji dodaje też Kielce czy Białystok. Mimo to największą popularnością wśród najemców wciąż cieszą się główne rynki, na których w I półroczu wynajętych zostało ponad 1,6 mln mkw. Transakcje na mniejszych rynkach stanowiły tylko 11 proc. popytu brutto.

— Jesteśmy na etapie obserwacji, jak małe rynki przyjmują kolejne inwestycje. Ciekawym przykładem jest dla nas Bydgoszcz, gdzie przez ostatnie dwa lata popyt na nowe powierzchnie magazynowe był duży, a obecnie znacząco zmalał — mówi Anna Głowacz. Podobne spostrzeżenia ma Patrick Kurowski, powołujący się na przykład Szczecina. Lokalizacja ta jest atrakcyjna dla klientów z Niemiec i Skandynawii i na razie wydaje się mieć jeszcze potencjał, jeżeli chodzi pracowników, przy założeniu, że pracodawcy odpowiednio podchodzą do polityki wynagrodzeń, wizerunku i relacji z pracownikami. A od dostępności kadr zależą dziś kolejne inwestycje.

720 tys. mkw. Magazyny o takiej łącznej powierzchni oddali do użytku deweloperzy w I półroczu 2017, a budują następne 1,71 mln mkw.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Paweł Berłowski

Najważniejsze dzisiaj

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Nieruchomości / Podaż podąża za popytem