Łódzka Specjalna Strefa Ekonomiczna (ŁSSE) ma pierwsze w tym roku zezwolenie. Odebrała je spółka Yamada-Wentworth. Wyda 3,9 mln zł na zakład przetwórstwa tworzyw sztucznych, w którym będzie produkować maszynki do golenia oraz artykuły gospodarstwa domowego i toaletowe.

— Bardzo długo zabiegaliśmy o ten projekt — starania trwały niemal dwa lata. Nie mamy wielu japońskich inwestorów. Zakład będzie produkował dla P&G. Zadeklarowane w zezwoleniu nakłady nie są wysokie, bo firma nie wlicza w nie budowy hali, lecz tylko jej wyposażenie — mówi Marek Michalik, prezes ŁSSE.
Nowy inwestor to joint venture japońskiej Yamady, która wcześniej nie prowadziła działalności w Polsce, oraz kanadyjskiej firmy Wentworth. Do ostatniej firmy należy spółka Suwary-Tech, przedsiębiorca działający w łódzkiej strefie w Ksawerowie (firma dostała zezwolenie w 2011 r., zadeklarowała inwestycję za 22,5 mln zł i zatrudnienie co najmniej 30 osób). Yamada i Wentworth zawarły porozumienie w grudniu 2016 r. Przewiduje ono, że joint venture przejmie produkcję maszynek Fusion, ProGlide, Flexball i Venus obecnie wytwarzanych przez PLMC, czyli fabrykę P&G w Łodzi. Prezes ŁSSE zapowiada kolejne zezwolenia.
— W tym roku stawiamy sobie za cel wydanie 25 zezwoleń. Od siedmiu lat nie było w strefie żadnego dużego inwestora. Stawiam sobie za cel ściągnięcie takiego projektu — mówi Marek Michalik. W ubiegłym roku łódzka strefa wydała 16 zezwoleń, w których firmy obiecały 1 mld zł nakładów i 1016 miejsc pracy.