Podejrzani o wyłudzanie nieruchomości zatrzymani

PAP
opublikowano: 21-02-2008, 11:41

Cztery osoby, podejrzane o przejęcie kamienic, mieszkań i działek wielomilionowej wartości, zatrzymali w okolicach Krakowa policjanci z CBŚ - poinformował w czwartek rzecznik małopolskiej policji mł. insp. Dariusz Nowak.

Trzy z tych osób zostały tymczasowo aresztowane, jedna pozostaje pod policyjnym dozorem.

Według policji, zatrzymani tworzyli trzon zorganizowanejá grupyáprzestępczej, która od blisko 10 lat prowadziła działalność parabankową i pod zastaw nieruchomości pożyczała bardzo duże kwoty pieniędzy, narzucając niemożliwe do spłacenia oprocentowania.

"Mężczyzna, który pożyczył pod zastaw kamienicy 400 tys. zł, po czterech miesiącach miał oddać 800 tys. zł. Kiedy ktoś odmawiał spłaty długu albo sprzeciwiał się takiemu postępowaniu był nachodzony, nękany w różny sposób iástraszony bronią" - powiedział PAP Nowak.

Szacuje się, że w ten sposób podejrzani przejęli w Krakowie co najmniej kilkadziesiąt bardzo atrakcyjnych nieruchomości - kamienic, mieszkań w centrum miasta, działek budowlanych - wielomilionowej wartości.

Jak podała policja, członkowie grupy byli znani w środowisku krakowskich biznesmenów, handlowców oraz osób grającycháw kasynach z możliwości pożyczenia każdej kwoty. Ich działalność koncentrowała się wokół trzech krakowskich kantorów, znajdujących się niedaleko Rynku Głównego oraz jednego lombardu. Tam zgłaszali się chętni do pożyczenia pieniędzy. Dla zalegalizowania umowy spisywano odpowiednie dokumenty, potwierdzane notarialnie.

44-letni notariusz współpracujący z grupą został już wcześniej tymczasowo aresztowany do innej sprawy - znanej jako "sprawa kantoru Wielopole" - gdzie mechanizm przestępstwa był dokładnie taki sam.

Na poczet przyszłych kar u zatrzymanych zabezpieczono samochody, biżuterię i pieniądze warte ok. 2 mln zł.

Trzem zatrzymanym mężczyznom przedstawiono zarzuty udziału w grupie przestępczej, wymuszeń rozbójniczych i stosowania gróźb karalnych, za co grozi im do 10 lat więzienia. Zostali oni tymczasowo aresztowani.

Czwarta osoba, 49-letnia kobieta, która pozostaje pod policyjnym dozorem, ma zarzut prania brudnych pieniędzy, za co grozi do 5 lat pozbawienia wolności. Notariuszowi doprowadzonemu z aresztu śledczego postawiono zarzut poświadczania nieprawdy w dokumentach, za co grozi do 8 lat więzienia.

Prowadzący śledztwo policjanci przypuszczają, że liczba przejętych nieruchomości i zamieszanych w ten proceder osób jest większa, dlatego w najbliższym czasie może dojść do kolejnych zatrzymań.(PAP)

 

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: PAP

Polecane