Podreperuj biznes za unijne pieniądze

Miłosz Marczuk
opublikowano: 03-07-2009, 00:00

Bruksela pożyczy firmom po 25 tys EUR. I zapomni o odsetkach.

Bruksela pożyczy firmom po 25 tys EUR. I zapomni o odsetkach.

Mikroprzedsiębiorcy, czyli właściciele firm, w których pracuje mniej niż 10 osób, a także bezrobotni, którzy mają pomysł na założenie małego biznesu, dostaną unijną pożyczkę w wysokości nawet 25 tys. EUR (ponad 110 tys zł). Zadecydowała o tym wczoraj Komisja Europejska (KE). Pieniądze mają być dostępne od początku przyszłego roku.

— Rozporządzenie, które w tej sprawie przygotowała KE, przejdzie szybką ścieżkę legislacyjną w Radzie i Parlamencie Europejskim. Na jesieni będzie już zatwierdzone. Potem musi je tylko przyjąć polski parlament — mówi Zbigniew Gniatkowski z przedstawicielstwa KE w Polsce.

Mikropożyczki będą udzielane na maksymalnie osiem lat. Unia gotowa jest spłacać odsetki za przedsiębiorców — dotacji na ten cel udzieli Europejski Fundusz Społeczny. Osoby, które chcą założyć małe przedsiębiorstwo lub rozwinąć jego działalność, będą mogły również uzyskać gwarancje kredytowe oraz pomoc w przygotowaniu biznesplanu.

Oprocentowanie pożyczek nie jest jeszcze znane — jego wysokość ustali Rada UE.

— Ale na pewno będą to pieniądze o wiele tańsze niż kredyty w bankach komercyjnych. Rozporządzenie przewiduje też udzielanie grantów dla osób samozatrudnionych — mówi Zbigniew Gniatkowski.

Unia zarezerwowała na mikropożyczki 100 mln EUR. Dodatkowo sama pożyczy na nie pieniądze w Europejskim Banku Inwestycyjnym, tak by uruchomić kredyty o łącznej wysokości 500 mln EUR (2,2 mld zł).

Pomysł podoba się Michałowi Kowalczykowi — Mikroprzedsiębiorcy Roku 2009, który prowadzi wrocławską firmę Nexwell Engineering zajmującą się produkcją systemów alarmowych dla domów.

— 25 tys. EUR to nie jest mało dla takiej firmy jak moja. Unijna mikropożyczka na pewno pomoże wielu drobnym przedsiębiorcom zachować płynność finansową w tych ciężkich czasach — ocenia Michał Kowalczyk.

Według niego, oferta na pewno będzie cieszyć się powodzeniem, bo właściciele małych zakładów unikają pożyczania pieniędzy z banków. Tę opinię potwierdzają badania Fundacji Kronenberga. Wynika z nich, że niemal 80 proc. badanych zakładając firmę korzystało z własnych oszczędności. Z pomocy zewnętrznej nie korzysta aż 76 proc. mikroprzedsiębiorców. Unijne pieniądze mogą to zmienić.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Miłosz Marczuk

Polecane