Podwykonawcy nie mają na podatek

opublikowano: 15-06-2012, 00:00

Rozliczajcie się kwartalnie i korzystajcie z ulg — radzi resort finansów firmom drogowym, które nie dostają zapłaty.

— Od stycznia nie otrzymuję wynagrodzeń za usługi świadczone przy budowie autostrad. Zapłaciłem tylko pracownikom, muszę mieć pieniądze na paliwo, ale żadnych innych zobowiązań czy podatków nie płacę. Chciałbym, ale nie mam z czego, bo w kontraktach drogowych „umoczyłem” milion złotych. Na koniec ze mnie zrobią podatkowego przestępcę — zżyma się Jan Sekuła z firmy Mat-Jan Polska, która świadczyła usługi transportowe przy budowie autostrad na zlecenie Hydrobudowy i Poldimu — spółek, których układ w upadłości oraz likwidację ogłosiły sądy.

Podatek po wypłacie

W podobnej sytuacji są tysiące firm. Dlatego przedsiębiorcy budowlani apelują do resortu finansów i polityków, by zmienili prawo i pozwolili na płacenie VAT po otrzymaniu wynagrodzenia za dostarczony towar czy wykonaną usługę.

„Zgodnie z art. 63 dyrektywy 2006/112/WE obowiązek zapłaty VAT powstaje w momencie dostarczenia towarów lub wykonania usług. Przepisy tej dyrektywy nie przewidują możliwości powszechnego zastosowania rozwiązania, które uzależniałoby określenie momentu powstania obowiązku podatkowego u sprzedawcy od faktu otrzymania od nabywcyzapłaty za dostarczony towar lub świadczoną usługę. Zatem wprowadzenie rozwiązania polegającego na rozliczeniu podatku VAT dopiero po zapłaceniu faktury stałoby w sprzeczności z prawem unijnym” — informują przedstawiciele Ministerstwa Finansów w odpowiedzi na pytania „PB”.

Proponują jednak podwykonawcom korzystanie z już przewidzianych w prawie rozwiązań, które pozwalają opóźnić moment zapłaty podatku. Mali podatnicy mogą na przykład skorzystać z tzw. metody kasowej.

— Wówczas obowiązek zapłaty VAT powstaje w momencie uregulowania całości lub części należności za sprzedane towary czy usługi, nie później jednak niż 90. dnia od wydania towaru czy zrealizowania usługi. Dodatkowo mali podatnicy, którzy nie stosują metody kasowej, mogą rozliczać podatek kwartalnie, co w sytuacji opóźnień w otrzymywanych przez nich płatności łagodzi problemy finansowe — uważają przedstawiciele resortu finansów.

— To nie wystarczy. Opóźnienie zapłaty VAT o trzy miesiące to za mało, bo firmy znacznie dłużej muszą czekać na wypłatę wynagrodzeń. Konieczne są systemowe rozwiązania, które zabezpieczą sektor na przyszłość przed występowaniem problemów, z jakimi się dziś borykamy — mówi Wojciech Malusi, prezes Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Drogownictwa.

Organizacja już kilka miesięcy temu apelowała do resortu finansów o wprowadzenie nowych unijnych przepisów, dotyczących kasowego rozliczania VAT.

Zapłać i odzyskaj

Resort i prawnicy proponują jeszcze jedno rozwiązanie.

— Ustawa o VAT mówi o tzw. uldze na złe długi. Podatnik może skorygować (i odzyskać) VAT z tytułu wierzytelności, których nieściągalność jest uprawdopodobniona (należność nieopłacona w ciągu 180 dni). Konieczne jest jednak spełnienie kilku warunków, m.in. zawiadomienie dłużnika. Korekta następuje za okres, w którym upłynął termin do uregulowania zapłaty po zawiadomieniu, nie wcześniej jednak niż po uzyskaniu potwierdzenia odbioru zawiadomienia przez dłużnika. Natomiast dłużnik otrzymujący zawiadomienie, jeśli nie ureguluje należności w terminie 14 dni, zobowiązany jest dokonać korekty odliczenia VAT za okres, w którym odliczył ten podatek — wskazuje Joanna Rudzka, doradca podatkowy w Kancelarii Ożóg i Wspólnicy. Problem w tym, że większości firm nie stać na zapłatę podatku, nie mają więc ani czego korygować, ani odzyskiwać.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Kapczyńska

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu