Podwyżki niegroźne dla złotego

Katarzyna Łasica
opublikowano: 04-08-2006, 00:00

Polska zdecydowanie odstaje od globalnych trendów kształtowania polityki monetarnej. Nie oznacza to jednak osłabienia złotego.

Europejski Bank Centralny (ECB) zgodnie z oczekiwaniami analityków podniósł wczoraj stopy procentowe o 25 punktów bazowych. Główna stopa refinansowa strefy euro wzrosła tym samym do poziomu 3 proc. Zaskoczeniem dla rynku okazała się jednak decyzja Banku Anglii, który niespodziewanie podniósł wczoraj stopy również o 25 punktów bazowych. Główna stopa w Wielkiej Brytanii wzrosła tym samym do 4,75 proc. Tymczasem w Polsce, po ostatniej marcowej obniżce, główna stopa wynosi 4 proc. Rosnąca różnica w oprocentowaniu stóp między Narodowym Bankiem Polskim (NBP) a innymi bankami centralnymi, mimo wszystko nie oznacza odpływu inwestorów z naszego rynku.

— Wypowiedzi Jean-Claude Tricheta były raczej jastrzębie, co oznacza kolejne podwyżki na horyzoncie. Po decyzji ECB Polska, jako rynek wschodzący, jest postrzegana nieco gorzej niż jeszcze trzy miesiące temu, jednak w porównaniu ze strefą euro stopy w Polsce są w dalszym ciągu wyższe, a więc atrakcyjniejsze dla inwestorów kupujących polskie obligacje — mówi Piotr Kalisz, ekonomista Banku Handlowego.

Polska wyraźnie odstaje od globalnych trendów kształtowania polityki monetarnej. Bardzo niski poziom inflacji nie pozwala NBP na szybką zmianę trendu.

— Zacieśniania polityki przez NBP możemy spodziewać się dopiero w drugim kwartale przyszłego roku, kiedy inflacja zbliży się do 2,5 proc. — celu inflacyjnego banku centralnego. Nie należy jednak oczekiwać, że będzie to początek cyklu podwyżek. NBP będzie chciał tylko zahamować dalszy wzrost inflacji. Uważamy, że można się spodziewać dwóch podwyżek po 25 punktów bazowych — w kwietniu i lipcu — twierdzi Piotr Kalisz.

Część analityków jest zdania, że mimo perspektywy dalszego ciągu cyklu podwyżek w strefie euro polskiej walucie nie grozi osłabienie, ponieważ inne czynniki mają w tej chwili większy wpływ na złotego.

— Polska gospodarka ma mocne fundamenty. Zakładając, że będzie się rozwijać w tempie 5 proc., czynnik stóp procentowych nie wywrze większego wpływu na wartość złotego. Inwestorzy zagraniczni będą chętnie kupować złotego nie ze względu na atrakcyjność polskich obligacji, tylko ze względu na chęć inwestycji w naszym kraju — mówi Marek Węgrzanowski, analityk X-Trade Brokers.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Katarzyna Łasica

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu