Podyplomowe za jedyne 800 złotych

Rafał Kerger
opublikowano: 2006-07-05 00:00

W 14 uczelniach trwa nabór przedsiębiorców i kadry menedżerskiej na bardzo tanie — bo dofinansowane z UE — studia podyplomowe.

Filip Przyłuski, prezes Szczecińskiego Towarzystwa Budownictwa Społecznego (STBS), wysłał siedmiu pracowników na studia podyplomowe na Uniwersytecie Szczecińskim. Uczą się m.in. na kierunkach: rynek nieruchomości, zarządzanie personelem w firmie i analiza finansowa w zarządzaniu przedsiębiorstwem. Za rok nauki każdego z nich STBS zapłaciło średnio 1300 zł.

Największy projekt

155 kierunków studiów podyplomowych z dziewięciu obszarów tematycznych (rachunkowość i finanse; zarządzanie; zasoby ludzkie; marketing; media; informatyka, przedsiębiorstwo na jednolitym rynku europejskim; przemysł i produkcja; handel, usługi i logistyka; prawo, podatki i ubezpieczenia) — to oferta konsorcjum pod przewodnictwem Stowarzyszenia Edukacja dla Przedsiębiorczości, stworzonego przez 16 uczelni — publicznych i niepublicznych.

Ofertę kierują do przedsiębiorców i pracowników, w tym menedżerów. Jest bardzo tania, bo konsorcjum dostało na to 41,6 mln zł z Unii Europejskiej. To największe dotąd wsparcie dla inicjatywy edukacyjnej związanej ze studiami podyplomowymi. Dzięki temu studenci z małych i średnich firm płacą średnio tylko 800 zł za rok nauki, a ci z większych — 1,6 tys. zł.

— Mieliśmy budżet na szkolenia, więc wykorzystaliśmy go w tej formule. Dzięki temu mogliśmy wysłać na szkolenia więcej pracowników — mówi Anna Lastówka, koordynator ds. szkoleń w STBS.

Najbardziej oblegane kierunki, to: MBA i MBA dla inżynierów, zarządzanie zasobami ludzkimi, rachunkowość i finanse, zarządzanie i marketing oraz controlling. Na niektórych kierunkach, np. na zarządzaniu zasobami ludzkimi czy Harzburg Kolleg na Akademii Ekonomicznej w Katowicach, pula miejsc dla małych i średnich firm już się wyczerpuje, ale ciągle mogą się zgłaszać pracownicy dużych przedsiębiorstw.

Dla kogo

Studia są adresowane do mających wyższe wykształcenie (magister, inżynier lub licencjat) pracowników i właścicieli firm. Przedsiębiorstwa z dowolnego sektora — oprócz węglowego — powinny mieć siedzibę w Polsce. Warunkiem uczestnictwa w projekcie jest skierowanie pracownika na studia przez pracodawcę. Jeśli firma nie ma pieniędzy lub nie chce płacić za studia pracownika, to on sam może je opłacić — pozostaje warunek, że musi mieć skierowanie podpisane przez prezesa lub dyrektora firmy.

Jak się zgłosić

— Nabór i rejestracja kandydatów odbywa się wyłącznie drogą elektroniczną. Pracodawca lub osoba go reprezentująca, na przykład z działu kadr, wypełnia formularze zgłoszeniowe na stronie internetowej stowarzyszenia — www.edp.org.pl. Na podstawie danych z formularza tworzone są dokumenty aplikacyjne dla konkretnej osoby, które trzeba wydrukować. Wypełnioną dokumentację wraz z wersją elektroniczną składa się w biurze odpowiedniej uczelni — tłumaczy Wojciech Huszlak, koordynator operacyjny projektu.

Konsorcjum przygotowało blisko 10 tys. miejsc — już studiuje dwa tysiące osób. Prawie drugie tyle złożyło wnioski. Kursy są uruchamiane w miarę napływu zgłoszeń, nawet w środku semestru, niezależnie od kalendarza akademickiego. Program „Edukacja dla przedsiębiorczości” potrwa do końca stycznia 2008 r.

Okiem organizatora

Tańsze, ale dobre

Założyliśmy, że studia oferowane w ramach projektu, choć tańsze, nie mogą odbiegać poziomem od oferowanych drożej. Udział w przedsięwzięciu uczelni ekonomicznych, uniwersytetów, politechnik i wielu mniejszych szkół wyższych o profilu menedżerskim i biznesowym, blisko współpracujących z dużymi uczelniami publicznymi, gwarantuje nie tylko wysoką jakość, ale też różnorodność studiów. Udało nam się zaprosić do udziału w programie jako wykładowców wielu praktyków. To powinno zaprocentować.

dr Lesław Piecuch, dyrektor biura projektu i prezes Stowarzyszenia Edukacja dla Przedsiębiorczości

Okiem studenta

Tańsze i przydatne

Prowadzę firmę zajmującą się usługami marketingowymi, w przyszłości prawdopodobnie założę również agencję public relations. Studiuję marketing i public relations na AE w Katowicach w ramach projektu „Edukacja dla przedsiębiorczości”. Te studia na pewno mi w moich planach pomogą. Choć nie ukrywam, że bodźcem do podjęcia studiów była również ich preferencyjna cena. Zajęcia prowadzi doświadczona kadra AE, duża ich część ma formę warsztatów.

Marcin Stańczyk, właściciel firmy Stamar w Katowicach