Pogłoski o bin Ladenie doprowadziły do zwyżek w USA

opublikowano: 2002-05-23 07:47

NOWY JORK (Reuters) - Pogłoski o schwytaniu bin Ladena, podejrzanego o zorganizowanie zamachów z 11 września sprawiły, że środowe sesje w USA zakończyły się zwyżkami.

Plotka, której po zamknięciu sesji zaprzeczyli przedstawiciele amerykańskich sił zbrojnych, rozeszła się pod koniec sesji i spowodowała gwałtowny wzrost indeksów. Wcześniej zarówno Dow Jones jak i Nasdaq nieznacznie traciły na wartości.

W ciągu ostatniej godziny notowań Dow Jones zyskał prawie 100 punktów.

Wcześniej inwestorzy nie kupowali akcji w obawie przed kolejnym atakiem terrorystycznym na Nowy Jork. Rano zamknięto dla ruchu Most Brookliński, ponieważ policja podejrzewała, że może się na nim znajdować bomba.

"Kwestia terroryzmu wciąż znajduje się w centrum uwagi" - powiedział Robert Basel, makler z banku Salomon Smith Barney.

Trzeci dzień z rzędu rosły amerykańskie obligacje skarbowe, a złoto w USA było najdroższe od czerwca 2000. Aktywa te uważane są przez inwestorów za najbezpieczniejsze w trudnych czasach.

Gracze pozbywali sie akcji spółek informatycznych, ponieważ bank Goldman Sach obniżył prognozę wyników dla 26 spółek z tej branży.

O 15 procent spadł kurs sieci sklepów odzieżowych Gap. W ten sposób rynek zareagował na informację o odejściu jej wieloletniego prezesa i twórcy potęgi - Millarda "Mickeya" Drexlera.

Spadł także kurs Citigroup w reakcji na informację, że planuje ona przejęcie banku hipotecznego z Zachodniego Wybrzeża Golden State Bancorp za około 5,8 miliarda dolarów w akcjach i gotówce. Citigroup chce w ten sposób umocnić się w bogatej Kalifornii i wejść na rynek hiszpańskojęzyczny.

Dow Jones wzrósł o 0,52 procent i zamknął się na poziomie 10.157,88 punktu.

Nasdaq COmposite zyskał 0,56 procent i wyniósł 1.673,45 punktu.

((Reuters Serwis Polski, tel +48 22 653 9700, fax +48 22 653 9780, [email protected]))