Po raz kolejny rynek spekuluje o inwestorze strategicznym dla Oceanu. Tym razem miałby on objąć nowe akcje spółki za blisko 40 mln zł. Od czwartku kurs spółki wzrósł o 11 proc.
W tym tygodniu Ocean może poinformować o pozyskaniu inwestora strategicznego. Rynek aż huczy od informacji o wejściu do spółki jednej ze śląskich firm, która zajmuje się handlem paliwami. W ten sposób miałaby ona wykupić od Oceanu miejsce na giełdzie. Ale nie tylko. Ocean ma w swojej grupie kapitałowej firmę posiadającą koncesję na uszlachetnianie paliw, przede wszystkim olejów. Chodzi o Euro-Eko Gasolin, w 100 proc. zależny od giełdowej spółki. Tego typu koncesję posiada niewiele firm w Polsce, co mogło rzeczywiście zachęcić inwestora. Nie należy jednak zapomnieć, że spółka była już wielokrotnie przedmiotem spekulacji rynkowych.
Niestety, nie udało się skontaktować w piątek z przedstawicielami spółki, by uzyskać potwierdzenie tych informacji.
Przypomnijmy jednak, że jeszcze w grudniu Szymon Jachacz, prezes Oceanu, zapowiedział rychłe pojawienie się inwestora strategicznego. W jego ręce miałoby trafić ponad 50 proc. walorów firmy, która do tej pory zajmowała się działalnością handlową. Jeżeli informacje krążące po rynku mają swoje potwierdzenie, to Ocean przygotowuje się do nowej emisji akcji. Jej wartość miałaby sięgnąć 40 mln zł. Następnie partner strategiczny do nowo utworzonej spółki miałby wnieść aport, którego wartość szacowana jest na 60 mln zł. Część wydatków związanych z nabyciem walorów Oceanu mogła się mu zwrócić przez sprzedaż cennych nieruchomości warszawskiej spółki, wycenianych na kilkanaście milionów złotych.
Gdyby sprawa dotyczyła innej spółki niż Ocean, wzrost kursu o 12 proc. w trakcie dwóch sesji można byłoby uznać za potwierdzenie rynkowych informacji. Jednak walory warszawskiej spółki bardzo często leżały w polu zainteresowań spekulantów giełdowych. Nie można wykluczyć, że tak może być i tym razem.
Przypomnijmy, że ostatnie wzmożone zainteresowanie walorami Oceanu miało miejsce pod koniec roku. Wtedy — na kilkanaście dni przed opublikowaniem informacji o wycofaniu przez ING Bank Śląski wniosku o upadłość firmy — jej kurs sukcesywnie piął się w górę, aby w dniu potwierdzenia decyzji banku wzrosnąć o 25 proc., do 1,16 zł. Podczas czwartkowych notowań, od godziny trzynastej kurs wzrósł o 11 proc. Miał być to podobno efekt potwierdzenia przez ING Bank Śląski wypłacalności przyszłego partnera Oceanu.
Ocean może mieć w zanadrzu jeszcze jedną pozytywną informację. Czeka bowiem na termin rozprawy przed NSA o zwrot nadpłaconego przez spółkę podatku VAT.
— Podobna sprawa została przez inną firmę wygrana. Liczę, że nam również się uda. Oznaczałoby to powrót do firmy 25 mln zł — spekulował prezes Oceanu, przed rozprawą 20 grudnia.
Jej termin został jednak odroczony, a nowa data nie jest jeszcze znana. Nieoficjalnie mówi się, że Ocean sam poprosił o przełożenie terminu rozprawy, bo jest pewien wygranej. Dzięki temu będzie mógł liczyć na znacznie większe odsetki ustawowe od zasądzonej kwoty.