Pojawiły się sygnały słabnięcia popytu
W czwartek pojawiły się pierwsze sygnały słabnięcia popytu, który przez dwie ostatnie sesje wyniósł kursy wielu spółek, w tym niemal wszystkich blue chipów, na nie notowane od kilku miesięcy poziomy.
Przed rozpoczęciem kwotowań pojawiły się głosy o możliwości pokonania przez WIG 20 w najbliższym czasie poziomu 1200 pkt. Dynamika wzrostów notowanych w trakcie poprzednich sesji nie wykluczała realizacji takiego scenariusza. Tak się jednak nie stało. Po wspięciu się na poziom 1175 pkt WIG 20 zaczął marsz w dół. Choć sesja i tak zakończyła się wyraźnymi wzrostami indeksów, popyt wyraźnie słabł pod jej koniec, co przy tak znacznej wielkości obrotów może zapowiadać rychłe nadejście korekty.
Notowaniom blue chipów towarzyszyła huśtawka nastrojów. W pierwszej części sesji mocno drożały. Druga była mniej udana za sprawą inwestorów, którzy postanowili realizować zyski na papierach m.in. TP SA, Elektrimu czy PKN Orlen.
Papiery Agory oparły się pogorszeniu nastrojów i utrzymywały niemal przez całą sesję kilkuprocentową zwyżkę kursu. Wyraźną zniżką zakończyły sesję udziały 4Media.
Najdłużej duże wzrosty kursów utrzymywały spółki z branży IT, w tym tzw. wielkiej piątki. Symbolem ostatnich wydarzeń na warszawskim parkiecie są jednak notowania STGroup, który po rezygnacji Optimusa z ewentualnego przejęcia spółki stanął przed realną groźbą bankructwa. Mimo to kurs akcji STGroup wzrósł podczas sesji o 17 proc., by zakończyć ją ponad 9-proc. zwyżką.
Podobna sytuacja miała miejsce w przypadku papierów Stal- exportu. Ich kurs poszedł w górę ponad 16 proc., mimo kłopotów finansowych spółki.
Ponad 10-proc. wzrostem kursu zakończyły notowania akcje Netii, choć w pierwszej części sesji udziały telekomu drożały nawet o 26 proc. Obroty przekroczyły 645 mln zł, co nie zdarzyło się na GPW od wielu miesięcy.