Poklęskowe drewno podróżuje po Polsce

opublikowano: 04-12-2017, 22:00

Nawet 600 km jedzie drewno z powalonych lasów do tartaków. To ewenement. Dzięki temu koncerny będą mogły w przyszłości kupić więcej surowca

Nawałnice z połowy sierpnia powaliły lasy na obszarze prawie 80 tys. ha. Zniszczenia, jak wynika z dotychczasowych szacunków, obejmują prawie 10 mln m sześc. drewna, choć nie można wykluczyć, że ostateczny bilans będzie jeszcze większy. W ciągu ostatnich trzech miesięcy, jak podają Lasy Państwowe (LP), drewno z nadleśnictw dotkniętych nawałnicami odebrało łącznie 812 podmiotów. LP nie są jednak w stanie określić, kto z nabywców kupował drewno poklęskowe, a kto inne.

Po tegorocznych wichurach w lasach zostały miliony metrów sześciennych powalonych drzew. Ich sprzątnięcie, jak deklarują przedstawiciele Lasów Państwowych, potrwa do 2019 r.
Zobacz więcej

POWALONE LASY:

Po tegorocznych wichurach w lasach zostały miliony metrów sześciennych powalonych drzew. Ich sprzątnięcie, jak deklarują przedstawiciele Lasów Państwowych, potrwa do 2019 r. [FOT. FORUM]

Kto bogatemu zabroni

Jak dowiedział się „PB”, to pierwsze trafiło m.in. do znacznych producentów, takich jak Stelmet, Kronospan czy IKEA. Pierwszy z nich ma zakłady w Grudziądzu oraz w rejonie Zielonej Góry. Firma przyznaje, że kupiła ok. 73 tys. m sześc. drewna pochodzącego z wiatrołomów.

— To odpowiada 11 proc. rocznych zakupów surowca drzewnego przez całą grupę — wyjaśnia Krzysztof Woch, PR-owiec Stelmetu. Przedsiębiorstwo kupiło ok. 33 tys. m sześc. drewna w ramach nadzwyczajnej procedury na tzw. rynku dla rozwoju, a ok. 40 tys. m sześc. — na bieżących aukcjach na portalu e-drewno. W obu przypadkach zapłaciło cenę wywoławczą. Również w ramach systemu sprzedaży e-drewno surowiec z wiatrołomów kupiła IKEA.

— To były znaczne ilości, ale nie możemy ujawnić, jakie dokładnie, ponieważ jest to informacja handlowa. Drewno poklęskowe zostało już dostarczone do tartaku IKEA Industry Stalowa Wola i tylko tam — mówi Ewa Cander-Karolewska z biura prasowego sieci IKEA. Surowiec z drzew powalonych przez wichury trafił także do zakładów produkcyjnych w Szczecinku oraz w Strzelcach Opolskich, które należą do grupy Kronospan (firma nie chciała nam ujawnić, ile ani za jaką cenę go kupiła).

Jedzie pociąg z daleka

Odległości, na jakie przewożono drewno, bywają więc znaczne. Z okolic Chojnic, gdzie w sierpniu lasy ucierpiały najbardziej, do Zielonej Góry jest ok. 300 km, do Strzelec Opolskich — ok. 500 km, a do Stalowej Woli — aż 600 km. — Transport surowca na odległość kilkuset kilometrów jest dla nas sytuacją wyjątkową — przyznaje Ewa Cander-Karolewska.

Nie tylko dla sieci IKEA to niespotykana wcześniej sytuacja. Okazuje się, że to ewenement na skalę ogólnopolską. — To zdecydowanie nietypowa sytuacja. Nie znam drugiego takiego przykładu — przyznaje w rozmowie z „PB” Bogdan Czemko, dyrektor Polskiej Izby Gospodarczej Przemysłu Drzewnego (PIGPD). Jego zdaniem, jeśli jednak IKEA i inni potentaci przystali na zakup surowca w tak odległym miejscu, musi się im to opłacać. O atrakcyjności oferty świadczy również fakt, że firmy chętnie kupiłyby jeszcze więcej drewna z wiatrołomów.

— Jesteśmy gotowi zwiększyć nasze zakupy i z takim wnioskiem wystąpiliśmy do dyrektora generalnego LP, równolegle wskazując też na przeszkody — mówi Marek Głaz, dyrektor ds. zakupów drewna Kronospanu.

Tym kłopotem, na jaki narzeka menedżer, jest utrudniony dostęp do infrastruktury kolejowej (usługi przewozu surowca drzewnego świadczy PKP Cargo). Na rynku drewna w Polsce obowiązuje bowiem zasada, że to nabywca organizuje sobie i opłaca transport surowca z terenu nadleśnictwa. Co zatem stanowiło o atrakcyjności poklęskowego drewna dla nabywców?

Historia tworzy się dziś

Nie była to wcale jego niska cena, bo na aukcjach nie było wcale tanio. Lasy Państwowe większość powalonego przez wichury drewna uznały za surowiec pełnowartościowy i oferują go po dość wysokich cenach. Nie ma też podstaw do twierdzenia, że wyjątkowo tani był transport. — Atrakcyjna była dla nas możliwość jednorazowego zakupu dużych mas drewna oraz budowanie w ten sposób historii zakupowej na przyszłość — deklaruje przedstawicielka koncernu IKEA. Wyjaśnijmy, że należący do tej firmy kombinat tartaczny w Stalowej Woli to nowo otwarty wielki zakład. A w Polsce to, ile surowcamożna zamówić w LP, zależy od tego, ile kupowało się go w ciągu ostatnich lat.

— Zakupy drewna realizowane w Regionalnej Dyrekcji LP Toruń zbudują historię zakładu w Stalowej Woli. Będzie to oznaczać de facto uprawnienie do składania w kolejnych latach adekwatnie wysokich ofert zakupu drewna z wydzielonej puli drewna dla odbiorców przemysłowych, którego zawsze było za mało. Tamtej zakład działa na terenie Regionalnej Dyrekcji LP Lublin, gdzie corocznie całość drewna znajdowała bez problemu nabywców — tłumaczy Bogdan Czemko.

IKEA wykorzystuje więc fakt wywołanej przez huragan nadpodaży surowca w jednym rejonie, ale wykorzysta to później, gdy ponownie nastąpi deficyt drewna, w zupełnie innej części kraju. Dzięki obecnym zakupom kombinat w Stalowej Woli już za rok będzie mógł składać znacznie wyższe niż dotychczas oferty zakupu w Regionalnej Dyrekcji LP Lublin i nie będzie musiał wozić surowca z daleka.

— Gdyby nie wykorzystał nadarzającej się teraz okazji, musiałby przez kilka lat budować historię, wydając spore pieniądze, aby przebijać cenowo inne oferty na aukcjach e-drewno. Teraz przepłaca wprawdzie za transport, ale zdobywa pewność zaopatrzenia w kolejnych latach, już za normalne ceny i lokalnie — komentuje dyrektor PIGPD.

Biednemu wiatr w oczy

Będzie to miało pozytywne konsekwencje dla tak dużych firm jak IKEA czy Kronospan, ale jednocześnie negatywne dla mniejszych uczestników rynku. Potentaci skupią zapewne w przyszłym roku znaczną część surowca, jaki wcześniej trafiał do lokalnych przedsiębiorstw. Mniejsze podmioty — nawet jeśli ich właściciele wpadliby na pomysł, by teraz kupić drewno z wiatrołomów i zbudować sobie historię na przyszłość — to z powodów finansowych nie mogłyby zapewne sobie pozwolić na taki manewr. © Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Bartłomiej Mayer

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Tematy

Puls Biznesu

Inne / Poklęskowe drewno podróżuje po Polsce