Pol-Inowex ma gorący czas w Afryce

Malgorzata Grzegorczyk
opublikowano: 21-03-2014, 00:00

Lubelska spółka zajmująca się przenoszeniem fabryk negocjuje siedem kontraktów na Czarnym Lądzie.

Kontrakt Ursusa w Etiopii, potencjalna umowa Farmera, producenta traktorów z Sokółki w Tanzanii, Asseco, które ma w Etiopii pierwszego klienta i jest blisko przejęcia — coraz częściej napływają wieści o polskich przedsiębiorcach w Afryce. Więcej pracy ma tam także Pol-Inowex, lubelska spółka działająca na rynku montażu, demontażu i relokacji obiektów i urządzeń technologicznych.

— Negocjujemy zlecenia. Są to przede wszystkim projekty w branży energetycznej m.in. przeniesienie elektrowni gazowej o mocy 200 MW z Anglii do Nigerii, elektrowni mazutowej o mocy 150 MW z Hiszpanii do Etiopii, elektrowni o mocy 300 MW z Austrii do Namibii, elektrowni o mocy 150 MW z Hiszpanii do Mozambiku, elektrowni gazowej o mocy 200 MW z Holandii do Angoli, turbiny gazowej z Niemiec do RPA oraz zakładu chemicznego ze Szwajcarii do Maroka — wymienia Bartosz Świderek, wiceprezes spółki Pol-Inowex.

Zaznacza, że nie wszystkie te projekty dojdą do skutku, ale ich liczba pokazuje wzrost znaczenia rynku afrykańskiego. Pol-Inowex ma na koncie kilka projektów w Afryce, w tym montaż cementowni w Liberii, demontaż zespołu kogeneracyjnego o mocy 30 MW każdy dla klienta z Tanzanii, relokacjęcementowni z Niemiec do Sudanu czy przeniesienie maszyny papierniczej z Norwegii do Egiptu.

— Afryka jest jednym z najszybciej rozwijających się rejonów na świecie. Lokalny przemysł jest tam nadal słabo rozwinięty i brak jest firm produkujących towary, których nie da się transportować na duże odległości. Stąd konieczność budowy nowych zakładów przemysłowych. Czas oczekiwania na nowe maszyny czy linie produkcyjne to zwykle kilkanaście miesięcy, a nawet kilka lat. Dlatego inwestorzy decydują się często na zakup i montaż używanych urządzeń — twierdzi Bartosz Świderek. Afryka ściąga także coraz więcej inwestycji zagranicznych.

Ich wartość w ostatnich kilkunastu latach wzrosła 6-krotnie z 9 mld USD w 2000 r. do 56 mld USD w 2013 r. Inwestują przede wszystkim firmy chińskie, a także indyjskie, rosyjskie, brazylijskie i bliskowschodnie. Zagraniczne firmy są zainteresowane przede wszystkim inwestycjami w infrastrukturę, przemysł wydobywczy, sektor IT, branże budowlaną i okołobudowlaną oraz sektor energetyczny.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Malgorzata Grzegorczyk

Polecane