Spółka chce sprzedawać akcje od razu po wakacjach. Czy wreszcie przełamie marazm na rynku pierwotnym?
Pol-Inowex zaoferuje inwestorom 1,85 mln akcji (w tym 1,6 mln papierów nowej emisji). Liczy, że zbierze z giełdy od 22 do 24 mln zł. Większość kwoty — około dwie trzecie — przeznaczy na zakup środków trwałych. Resztę wyda na przejęcia spółek z branży. Rozważa inwestycje w kraju i za granicą. W grę wchodzi też zawiązywanie nowych firm.
— Chcemy zdobyć pieniądze na realizację strategii zakładającej, że w kilka lat Pol-Inowex stanie się liderem w zakresie usług realokacji w Europie Środkowej i Wschodniej — mówi Bartosz Świderek, wiceprezes spółki.
Pol-Inowex pod kątem przejęć przygląda się firmom z Polski, Słowacji, Niemiec, Wielkiej Brytanii i Skandynawii. Na Ukrainie zdecydował się założyć własny biznes. Dzięki inwestycjom w specjalistyczny sprzęt spółka chce poprawić konkurencyjność — zarówno cen, jak i terminów realizacji. Praca Pol-Inoweksu polega na demontażu, transporcie i ponownym montażu urządzeń przemysłowych — spółka przeprowadzała m.in. cukrownie i cementownie.
W 2007 r. Pol-Inowex miał 15 mln zł przychodów i 5,16 mln zł zysku netto. Na ten rok prognozuje 17 mln zł sprzedaży i 6,4 mln zł czystego zarobku.