Wicepremier Marek Pol powiedział w czwartek, że Polska nadal popiera projekt budowy rurociągu Odessa-Brody-Gdańsk i nie zamierza wycofywać się z niego. Poinformował, że
trwają prace nad biznesplanem dotyczącym tej inwestycji.
- Obie strony chcą, aby Europie przedstawić rzeczywisty projekt, a nie ideę, w którym wiadomo kto jest dostawcą, a kto odbiorcą - powiedział dziennikarzom na konferencji prasowej w Kijowie wicepremier Pol, odpowiadając na pytanie, dlaczego opóźnia się wspólna prezentacja projektu budowy rurociągu w Brukseli przez premierów Polski i Ukrainy.
Według Pola, eksperci z obu krajów przyspieszyli prace nad biznesplanem dotyczącym przedłużenia ropociągu z miejscowości Brody do Gdańska.
Naftociąg ma być częścią korytarza transportowego, którym do Europy Środkowej popłynie kaspijska ropa. Rurociąg będzie napełniany pod Odessą z tankowców.
Ukraińcy zbudowali za własne pieniądze rurociąg Odessa-Brody długości 670 km i terminal przeładunkowy pod Odessą. Po stronie polskiej nie rozpoczęły się jeszcze przygotowania do budowy. Koszt budowy odcinka z Brodów do Płocka szacowany jest na 520 mln euro. Rozmowy na temat jego budowy ciągną się od kilku lat.
DA, PAP