Polacy z Luneosa mają wsparcie szwajcarskiego funduszu Susi Partners, a Słoweńcy z Resalty są wspierani przez Gorenje, słoweńskiego producenta sprzętu AGD. Ich wspólne przedsięwzięcie jest już w rejestracji — spółka Resalta Luneos zajmie się projektami związanymi z „wytwarzaniem ciepła i energii w segmencie przemysłowym”, jak precyzuje komunikat.

— Rosnące ceny prądu i zaostrzające się regulacje środowiskowe zachęcają przemysł do myślenia o własnychi niskoemisyjnych źródłach ciepła i energii. Luneos i Resalta chcą proponować rozwiązanie, być inwestorem w takich projektach, a następnie operatorem wybudowanych źródeł — precyzuje Michał Kozłowski, wiceprezes Luneosa.
Luneos to młoda spółka — od roku oferuje polskim firmom usługi związane z ograniczaniem kosztów oświetlenia, a od kilku miesięcy jest aktywna również w branży fotowoltaicznej. Z kolei Resalta (kiedyś funkcjonująca pod nazwą GGE) to „zielona” firma energetyczna, specjalizująca się w efektywności energetycznej, ograniczaniu emisji dwutlenku węgla i integracji odnawialnych źródeł energii. Sojusz z Luneosem jest dla niej jednocześnie wejściem do Polski. Będzie to dziewiąty rynek, na którym prowadzi działalność.
Poza Słowenią jest już aktywna w Serbii, Bułgarii, Chorwacji, Czarnogórze, Macedonii Północnej, we Włoszech i w Czechach. Wspólny pomysł może być dla polskiego przemysłu atrakcyjny. Dziś w wytwarzaniu energii i ciepła w Polsce dominuje węgiel, co przy rosnących cenach uprawnień do emisji CO 2 oznacza w przyszłości wzrost cen. Prognozy też nie są optymistyczne i wskazują, że w 2020 r. energia elektryczna będzie w hurcie droższa o kilkanaście procent. Widoczny jest też trend inwestowania przez przemysł we własne źródła, zwłaszcza niskoemisyjne.
Decydują się na to zachodnie koncerny produkujące w Polsce (np. IKEA), a także znaczący eksporterzy (np. KGHM). Luka Komazec, prezes Resalty, podkreśla „dużą wiedzę ekspercką” menedżerów z Luneosa. Dwóch z nich, czyli Zbigniew Prokopowicz i Michał Kozłowski, zna się jeszcze z pracy w zarządzie Polenergii (wcześniej PEP), giełdowej firmy inwestującej w źródła wiatrowe. Trzeci, Łukasz Dobrowolski, pracował w Polkomtelu i McKinseyu. Ich firma jest na razie w początkowej fazie rozwoju. Ze sprawozdania finansowego za 2018 r. wynika, że miała 1,2 mln zł przychodów, a na poziomie operacyjnym i netto odnotowała nieco ponad 200 tys. zł straty.