Polacy jadą na Hannover Messe

opublikowano: 18-04-2018, 22:00

W tegorocznej edycji największych targów przemysłowych wezmą udział także polskie start-upy technologiczne.

W przyszłym tygodniu polscy przedsiębiorcy pojadą na targi przemysłowe Hannover Messe (23-27 kwietnia). Polska Agencja Inwestycji i Handlu (PAIH) wytypowała 16 podmiotów, które będą prezentować swoje produkty i usługi na stoisku naszego kraju. To nie tylko duże spółki związane m.in. z przemysłem wydobywczym, ale także technologiczne start-upy z branży finansowej. Przykładem jest Smeo, młody podmiot oferujący faktoring online dla mikroprzedsiębiorców.

Korzyści z udziału w targach Hannover Messe są wymierne. Wiele firm, które brało udział w ubiegłorocznej ich edycji, wróciło z nowymi kontraktami — podkreśla Tomasz Pisula, prezes PAIH.
Zobacz więcej

OWOCNY WYJAZD:

Korzyści z udziału w targach Hannover Messe są wymierne. Wiele firm, które brało udział w ubiegłorocznej ich edycji, wróciło z nowymi kontraktami — podkreśla Tomasz Pisula, prezes PAIH. Fot. GK

— Jesteśmy firmą bardziej technologiczną niż finansową. Za pośrednictwem sieci odbywa się u nas cały proces oceny ryzyka i są podejmowane wszystkie decyzje związane z finansowaniem. Mamy automatyczne silniki decyzyjne, oparte na sztucznej inteligencji, sieci neuronowe oraz samouczące się systemy. Dzięki targom w Hanowerze liczymy na pozyskanie partnerów, którzy chcieliby zastosować nasze rozwiązanie, żeby je dystrybuować wśród swoich klientów. Chodzi o spółki techologiczne, oferujące produkty lub usługi dla mikroprzedsiębiorców — tłumaczył podczas wczorajszego śniadania prasowego Michał Pawlik, prezes Smeo.

Szanse na kontrakty dzięki kontaktom zainicjowanym podczas targów są spore.

— Wiele podmiotów, które pokazywaliśmy w Hanowerze w ubiegłym roku, podpisało potem umowy z kontrahentami. W tym gronie są wszystkie firmy odwiedzone przez kanclerz Angelę Merkel — mówił Tomasz Pisula, prezes PAIH.

Najbardziej spektakularnym przykładem kontraktu zainicjowanego podczas ubiegłorocznej edycji targów jest inwestycja Lufthansy i MTU w centrum serwisowym na Podkarpaciu o wartości ok. 700 mln zł. To projekt na 35 lat, który da pracę około tysiącu osobom. Oprócz podmiotów reprezentujących sektor fintech na targi pojadą także spółki zajmujące się automatyką i technologiami przemysłowymi, rozszerzoną rzeczywistością, elektromobilnością, robotyką, dronami oraz technologiami cyfrowymi. Zdaniem prezesa PAIH, Polska w każdej z tych dziedzin ma się czym pochwalić.

— Naszym plusem jest fakt, że jesteśmy mocno zakotwiczeni, jeśli chodzi o współpracę z Niemcami. Oni chętnie kupują u nas produkty i usługi, pozyskują technologie, organizują centra produkcyjne. Polskie rozwiązania dają Niemcom przewagę, dzięki której łatwiej im stawić czoło konkurencji z Chin — tłumaczy Tomasz Pisula.

Korzystne może okazać się sąsiedztwo stoiska Polski z Meksykiem, który jest krajem partnerskim tegorocznych targów.

— To dla nas ciekawy partner handlowy, inwestujący w podobne rozwiązania do tych, którymi zajmują się nasze firmy, tylko na innej części półkuli. Liczymy, że polscy przedsiębiorcy będący np. poddostawcami dla przemysłu automotive w Europie mogą przez Meksyk trafiać do tego sektora w całej Ameryce Północnej — tłumaczy Tomasz Pisula.© Ⓟ

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Sylwia Wedziuk

Być może zainteresuje Cię też:

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu

Puls Biznesu

Puls Firmy / Polacy jadą na Hannover Messe