Polacy jeszcze mocniej kochają nieruchomości

  • Jagoda Fryc
opublikowano: 15-06-2016, 22:00

Wzrósł odsetek zwolenników akcji, ale wciąż najbardziej popularne są nieruchomości i złoto — wynika z trzeciej edycji Monitora Optymizmu Inwestycyjnego


Nieruchomości to dla Polaków synonim względnego bezpieczeństwa inwestycji. Argument ten nie jest bezpodstawny, bo jeśli sięgnąć pamięcią do niedawnego kryzysu, to rynek nieruchomości stracił na wartości około 25 proc., podczas gdy spadki na giełdzie przekroczyły 60 proc. I być może dlatego inwestycja w nieruchomości nieustannie cieszy się popularnością — i to rosnącą.

Zobacz więcej

Marek Wiśniewski

Z ankiety przeprowadzonej na zlecenie Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA) wynika, że prawie 60 proc. Polaków jest przekonanych, że nadszedł dobry czas na zakup mieszkania — to aż o 21 pkt. proc. więcej niż dwa miesiące temu. Jest to trzecia odsłona badania nastrojów rodzimych inwestorów. Poprzednie dwie ankiety przeprowadzono w styczniu i w marcu.

Wątpliwe bezpieczeństwo

Skokowy wzrost popularności nieruchomości na pierwszy rzut oka dziwić nie powinien, zwłaszcza w otoczeniu niskich stóp procentowych. Niewielkie zyski z lokat i dostęp do tanich kredytów hipotecznych skłania Polaków do zakupu mieszkania pod wynajem (albo przynajmniej rozważania takiego zakupu), tym bardziej że jeszcze niedawno eksperci prognozowali, że na tego typu inwestycji — już po odliczeniu kosztów — zyskać można około 4 proc. rocznie, dwa razy więcej niż na depozycie.

Dziś jednak szacunki te stają się mało wiarygodne, biorąc pod uwagę rządowy program Mieszkanie+. Specjaliści ostrzegają, że długoterminową konsekwencją wprowadzenia Narodowego Funduszu Mieszkaniowego będzie nie tylko spadek stawek czynszów, ale najprawdopodobniej również spadek cen mieszkań.

— Sam Andzej Adamczyk, minister infrastruktury i budownictwa, przyznał, że w krajach, gdzie wdrożone zostały podobne programy, spadały czynsze i ceny mieszkań. Inwestorzy powinni więc brać pod uwagę takie ryzyko. Gdy powstanie państwowy moloch, który zaoferuje tanie mieszkania na wynajem z opcją dochodzenia do własności, to wpłynie to na umocnienie pozycji negocjacyjnej najemców. Co więcej, spaść może też liczba chętnych na zakup nowych mieszkań, a to może doprowadzić do nadpodaży na rynku. Skala budownictwa na wynajem może być niemała, bo tylko na jednej działce należącej do PKP można zbudować 25 tys. mieszkań — mówi Bartosz Turek, kierownik działu analiz Lion’s Banku.

Giełda kusi i odstrasza

Głównym argumentem zniechęcającym Polaków do pomnażania nadwyżek finansowych pozostaje sytuacja gospodarcza w Polsce oraz brak wolnej gotówki. W tym kontekście dziwi fakt, że o 5 pkt. proc. wzrósł odsetek zwolenników akcji — co czwarty Polak twierdzi, że obecnie jest dobry moment do inwestowania na giełdzie. Ale gdyby już przyszło im gdzieś ulokować nadwyżkę finansową, to rynek akcji wybrałoby zaledwie 2 proc.

Co myślą inwestorzy

Monitor Optymizmu Inwestycyjnego to wspólny projekt „Pulsu Biznesu” i Izby Zarządzających Funduszami i Aktywami (IZFiA).

Co dwa miesiące publikujemy raporty o nastroju inwestorów indywidualnych, ich preferencjach inwestycyjnych oraz o tym, jak oceniają sytuację na rynku. Raport przygotowywany jest na podstawie badania przeprowadzanego przez ARC na zlecenie IZFiA. Pierwsze odbyło się w styczniu, drugie — w marcu, a trzecie — w maju techniką CAWI na próbie 487 osób w wieku 30-65 lat, które mają produkty finansowe związane z oszczędzaniem lub inwestowaniem i/lub pieniądze do inwestowania.

— Niestety respondenci, w przeważającej większości nieposiadający wiedzy o inwestowaniu i otoczeniu ekonomicznym, często nie potrafią prawidłowo wskazać aktywów o najwyższym potencjale. Dowodzą tego obserwowane w przeszłości największe wpłaty do funduszy akcyjnych przy szczytach hossy i wysokie odpływy w dołkach wycen rynku akcyjnego. Niemniej, dotychczas polski rynek akcji — dzięki oczekiwanemu wzrostowi PKB z powodu konsumpcji wykreowanej przez program 500 Plus — wydawał się mieć jasne perspektywy w 2016 r.

Teraz jednak zauważalny wzrost szans eurosceptyków na zwycięstwo zwolenników wyjścia z Unii Europejskiej w referendum w Wielkiej Brytanii może te szanse przekreślić — mówi Piotr Sztuba, prezes AXA TFI. O ile w przypadku giełdy badania pokazują pewien dysonans, tak w kontekście złota obrazują wyjątkową zgodność opinii i zachowań. 20 proc. respondentów uważa, że obecnie jest dobry moment do inwestowania w kruszec, a 26 proc. respondentów właśnie na tę klasę aktywów przeznaczyłoby wolną gotówkę.

— W Polsce gospodarka rozwija się dobrze, na świecie też sytuacja wygląda nie najgorzej, więc wydawałoby się, że fundamentalnie moment do inwestowania w akcje jest dobry. Z drugiej strony jest mnóstwo niepewności — na świecie chociażby Ukraina, Syria, brexit, w Polsce — OFE, kredyty frankowe itp. Nie ma się więc co dziwić, że skłonność do ryzyka nie jest wysoka. A akcje są ryzykowną klasą aktywów, w którą należy inwestować długoterminowo. Tymczasem ludzie nie mają pewności, co się może wydarzyć w przyszłości. Stąd też popularność złota, które od zawsze było traktowane jako bezpieczna przystań — ocenia Ludmiła Falak-Cyniak, członek zarządu Amundi TFI.

OKIEM EKSPERTA

Buduje się grunt pod inwestycje

PROF. DR HAB. MARCIN DYL

prezes IZFiA

Nastawienie do inwestowania w drugim kwartale 2016 r., tak jak w pierwszej części roku, cechuje niepewność. Warto zauważyć, że na plus zmieniło się postrzeganie ogólnej sytuacji politycznej oraz dostrzeganie atrakcyjnych ofert, co powinno budować dobry grunt dla inwestycji i przełożyć się na wzrost indeksu Optymizmu Inwestycyjnego w kolejnym pomiarze. Prawie połowa Polaków nie jest w stanie określić, czy obecnie jest dobry, czy zły moment na inwestowanie. Brak istotnych zmian widoczny jest w wartości Indeksu Optymizmu Inwestycyjnego, która jest taka sama jak w poprzednim kwartale. Pomimo braku zmiany w ogólnym podejściu do inwestowania znacząco zmieniły się elementy zachęcające do podjęcia inwestycji. Polacy częściej wskazywali, że są w posiadaniu wolnych środków, a także, że mają szybki dostęp do zainwestowanych pieniędzy. W stosunku do poprzedniej fali wzrosła ocena atrakcyjności niektórych z dostępnych ofert. Istotnie wzrosło znaczenie nieruchomości jako obszaru, w który w danym momencie warto inwestować, co może wiązać się z kończącym się programem Mieszkanie dla Młodych i szykującymi się w związku z tym zmianami na rynku nieruchomości — czyli np. spadkiem cen.

© ℗
Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych” i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Podpis: Jagoda Fryc

Polecane

Inspiracje Pulsu Biznesu