Wartość polskiego rynku farb dekoracyjnych zwiększyła się w minionym roku aż o 6,2 proc. i sięgnęła 2,33 mld zł. To lepszy wynik niż w rekordowym 2018 r., w którym sprzedaż wzrosła o 5,6 proc.

W zeszłym roku zwiększył się, choć w mniejszym stopniu, wolumen sprzedaży. Polacy kupili w 2020 r. o 3,4 proc. więcej farb, niż rok wcześniej. Te proporcje oznaczają, że podobnie jak w ostatnich latach coraz częściej sięgamy po produkty z wyższej półki, a przez to droższe. Dotychczas - jak wynika z danych Polskiego Związku Producentów Farb i Klejów (PZPFiK) – z roku na rok nieznacznie spadała ilość kupowanych farb dekoracyjnych.
Paradoksalnie do zwiększenie sprzedaży przyczyniła się pandemia, a dokładniej spowodowany przez nią lockdown.
- Nasi rodacy często odkładali remonty mieszkań na później. Czas na nie przyszedł dość niespodziewanie w sytuacji, gdy z konieczności musieli zostać w domu. Drugi kwartał, na który przypadł pierwszy w Polsce lockdown, przyniósł aż 14-procentowy wzrost sprzedaży farb dekoracyjnych – mówi Bartłomiej Ślązak, dyrektor zarządzający PZPFiK.
Czynnikiem sprzyjającym producentom i dystrybutorom farb było również to, że rząd zdecydował się nie zamykać marketów budowlanych. Bartłomiej Ślązak zauważa, że w wielu innych europejskich państwach, gdzie sklepy typu DIY (do-it-yourself) objęto lockdownem, sprzedaż farb dekoracyjnych nie wzrosła tak, jak w Polsce.
- Rok 2021, a także kolejne lata, mogą być trudniejsze. W zeszłym roku zamknięcie w domach przyspieszyło decyzje o remontach, ale w tym już tak raczej nie będzie. Spodziewamy się lekkiej korekty – uważa dyrektor PZPFiK.
W jego opinii trzeba się liczyć z tym, że wolumen spadnie, ale utrzymywać się będzie trend kupowania produktów z wyżej półki. W efekcie można liczyć na dalszy wzrost wartości rynku farb dekoracyjnych.
Pod koniec stycznia koncern AkzoNobel przedstawił wiążącą propozycję nabycia akcji Tikkurili. Po audycie, który potwierdził, że transakcja doprowadzi do synergii, zaoferował 31,25 EUR za akcję (co oznaczałoby wycenę całej firmy na 1,4 mld EUR). W poniedziałek szefostwo AkzoNobel ogłosiło jednak, że nie zamierza kontynuować rozmów. Uznało, że mimo wyraźnego dopasowania kulturowego – i większej synergii niż jakiekolwiek inne połączenie – planowana transakcja “nie spełnia już kryteriów dotyczących tworzenia najwyższej wartości“.
Zarówno AkzoNobel, jak i Tikkurila mają fabryki m.in. w Polsce i są jednymi z największych graczy na naszym rynku farb.