Polacy przypuścili szturm na sklepy

Kamil ZatońskiKamil Zatoński
opublikowano: 2020-11-30 10:29

Według danych kartowych z największych banków, miniony weekend był bardzo udany dla sprzedawców - nie tylko w otwartych ponownie galeriach handlowych.

“Dane kartowe PKO BP potwierdzają to, co było widać w sobotę gołym okiem – odroczony popyt połączony z BlackFriday przyniósł szturm na sklepy w pierwszym dniu otwarcia galerii handlowych. W sobotę sklepy odzieżowe i obuwnicze zanotowały najlepszy dzień 2020 r.” - napisali ekonomiści PKO BP na twitterze.

Jak zauważają, silnie wzrosła także sprzedaż w sklepach meblowych i z wyposażeniem wnętrz.

Ekonomiści prognozują, że gorączka przedświątecznych zakupów dopiero się zaczęła. “Sobotnie dane dobrze wróżą wynikom sprzedaży detalicznej w grudniu i potwierdzają, że okres najsilniejszego osłabienia konsumpcji jest już za nami” - zakładają analitycy.

Według danych kartowych Pekao, wydatki na meble oraz sprzęt RTV i AGD były w ostatnią sobotę najwyższe w tym roku, a żaden inny dzień nie mógł się z nią równać.

Ponadto, sprzedaż w księgarniach, drogeriach i aptekach również znacząco wzrosła w ostatnią sobotę.

Co ciekawe, według Pekao beneficjentami szaleństwa zakupów nie były natomiast sklepy obuwnicze i odzieżowe.

Na GPW kursy CCC i LPP spadały na początku sesji w poniedziałek, lekko drożały natomiast akcje Allegro.

“Po sobotnim wznowieniu handlu na rynku polskim działa obecnie 860 z 1050 sklepów Grupy CCC. Zamknięte są na dziś Czechy, Austria i Bułgaria. Miniona sobota, jako pierwszy dzień handlu po trwającym 3 tygodnie lockdownie, była najlepszym przychodowo dniem w historii Grupy CCC. Należy jednak pamiętać, że to tylko jeden dzień sprzedaży, a przez 21 dni listopada ponad 300 naszych polskich sklepów było zamkniętych – gdyby nie to, moglibyśmy mówić o rekordowym listopadzie” - komentuje Marcin Czyczerski, prezes CCC.