Według GUS, od stycznia 2016 r. do stycznia 2017 r. ceny wzrosły w Polsce o 1,9 proc. Lokaty przynosiły natomiast odsetki w wysokości około 1,5 poc., ale po uwzględnieniu podatku było to 1,22 proc. Jak podkreśla Jarosław Sadowski, główny analityk Expander Advisors, inflacja w kolejnych latach będzie rosła (według prognoz NBP w tym roku wyniesie 2,1 proc., w 2019 r. 2,7 proc.), natomiast stopy procentowe pozostaną raczej na dotychczasowym poziomie. Banki nie będą więc miały powodu, by podnosić oprocentowanie rachunków.

— Jeśli inflacja w tym roku rzeczywiście wyniesie 2,1 proc., to znaczy, że w ujęciu realnym opłaca się zakładanie lokat z oprocentowaniem wyższym niż 2,59 proc. Stawka musi być wyższa niż inflacja, gdyż część odsetek pożera podatek od zysków kapitałowych — podkreśla Jarosław Sadowski, który szacuje, że realne straty oszczędzających w 2020 r. wyniosą 5 mld zł. Jego zdaniem, w rzeczywistości mogą wynieść jeszcze więcej, gdyż część Polaków trzyma oszczędności na nieoprocentowanych rachunkach i w gotówce.
— Trudno jednak oszacować, jaka część tych pieniędzy to oszczędności, a jaka jest po prostu wydawana na bieżące potrzeby — mówi Jarosław Sadowski. © Ⓟ
280 mld zł Tyle Polacy trzymali na lokatach na koniec 2018 r.