Polacy wolą mieszkać na swoim

Michalina SzczepańskaMichalina Szczepańska
opublikowano: 2012-10-30 00:00

W Polsce jest największy odsetek osób mających własne mieszkanie, mimo że Polacy muszą na nie najdłużej pracować.

Jak wynika z międzynarodowego badania „Finansowy Barometr ING” przeprowadzonego w 15 krajach (m.in. USA, Kanadzie, Australii, Niemczech, Wielkiej Brytanii, Francji, Hiszpanii i Włoszech), ponad dwie trzecie dorosłych Polaków mieszka we własnym M. To najwyższy wynik wśród badanych państw. Co więcej, w tej grupie odsetek zadłużonych jest najniższy spośród wszystkich krajów.

— Polska jest krajem, w którym najwięcej osób (53 proc.) nie ma kredytu hipotecznego, podczas gdy średnia dla wszystkich krajów wynosi 30 proc. To efekt uwłaszczenia na mieszkaniach spółdzielczych i zakładowych z poprzedniej epoki — twierdzi Rafał Benecki, główny ekonomista ING Banku Śląskiego.

A może tego, że ponad połowa respondentów przyznaje, iż przy zakupie lokalu korzystała z pomocy finansowej rodziny lub przyjaciół. Wśród Polaków panuje bowiem przekonanie (przyznaje to 83 proc. badanych), że posiadanie własnego mieszkania jest bardziej opłacalne niż wynajem. Jednak jak wynika z badania, w Polsce nie jest jeszcze tak źle. W większości krajów bowiem czynsz za wynajem mieszkania jest znacznie wyższy niż rata kredytu hipotecznego. W Polsce te koszty są równe i wynoszą 29 proc. miesięcznego dochodu.

— Polacy wciąż uważają, że bardziej opłaca się kupić mieszkanie na kredyt, niż je wynajmować, mimo że się spodziewają spadku ich cen w krótkim terminie — uważa Rafał Benecki. Nasi rodacy chętnie kupują mieszkania, często nieświadomi tego, że ceny lokali w naszym kraju są za wysokie jak na poziom zamożności społeczeństwa. Pod tym względem wypadamy najgorzej wśród badanych państw.

— Przeciętne ceny mieszkań w Polsce są już zbliżone do niemieckich, choć zamożność naszego społeczeństwa jest dużo niższa — mówi Rafał Benecki. Podczas gdy Niemiec na zakup 70-metrowego mieszkania musi przeznaczyć około trzech rocznych wypłat, dla Polaka to wydatek rzędu dziewięciu rocznych pensji. Na wysokie ceny narzeka 77 proc. badanych.