Im bardziej niepewne czasy, tym Kowalscy są pewniejsi swoich kompetencji – wynika z badania ADP „Workforce View 2020”. Aż 86 proc. respondentów stwierdziło, że ma umiejętności, które ułatwią im uzyskanie awansu. W ubiegłorocznej ankiecie mówiło tak 80 proc. badanych. Najwyższą samoocenę widać u mężczyzn, spośród których 89 proc. wierzy, że nadaje się na wysokie stanowisko. Wskaźnik wśród kobiet wynosi 84 proc. Co do branż: najwięcej „pewniaków” jest w IT — 91 proc., najmniej w sektorze produkcyjnym — 83 proc.

Skromnością nie grzeszy grupa wiekowa 18-24 lata – ponad 90 proc. najmłodszych pracowników uważa, że są tak świetni, że kariera jest im po prostu pisana. Na przeciwnym biegunie znaleźli się silversi, z których tylko 68 proc. sądzi, że sukces zapewnią im umiejętności. Kompleksy?
– Pracownicy po 55 roku życia swojej przewagi upatrują w wysłudze lat. Mniej myślą o rozwoju i nieustannym podnoszeniu kompetencji, więcej o swoim kilkudziesięcioletnim doświadczeniu zawodowym. To staż pracy ma im pomóc w konkurowaniu z młodym pokoleniem – komentuje Anna Barbachowska, biznesowy partner HR w firmie ADP Polska.
Innym wytłumaczeniem jest skromność. Przedstawiciele grupy 55+ byli wychowywani w przekonaniu, że nie wypada się chwalić. Jeśli otoczenie (np. szef, koledzy) doceniło człowieka, to świetnie, ale pod żadnym warunkiem nie wolno było samemu podkreślać swoich atutów, osiągnięć, zasług i wywyższać się ponad innych. Bo to pycha i próżność. Ale kto dziś jeszcze używa takich słów?